Reklama

Wielka Brytania wybrała. Europejskie drzwi będą dla niej zatrzaśnięte

Poza UE miał być raj. Niespełnione obietnice pogrążyły Partię Konserwatywną, a zwolennicy wejścia do Wspólnoty dziś na Wyspach przeważają. Cóż z tego, skoro drzwi do Unii pozostaną dla królestwa zamknięte na długo, a może na zawsze.
Lider Partii Pracy Keir Starmer (po lewej) oraz brytyjski premier i przywódca Partii Konserwatywnej

Lider Partii Pracy Keir Starmer (po lewej) oraz brytyjski premier i przywódca Partii Konserwatywnej Rishi Sunak (po prawej) biorą udział w debacie przedwyborczej prowadzonej przez stację BBC w Nottingham 26 czerwca 2024 r. Wybory odbyły się 4 lipca, już po zamknięciu tego wydania „Plusa Minusa”

Foto: Phil Noble/POOL/AFP

Charles de Gaulle nie miał złudzeń co do Brytyjczyków. Wiedział, że nie są stworzeni do słuchania poleceń Brukseli. To jedyny kraj Europy Zachodniej, który nie poniósł porażki w starciu z Hitlerem, przez co dziś wcale nie uważa, że tylko integracja europejska jest zdolna zapewnić mu pokój. Może to zrobić sam. A mając takie atuty, jak najważniejszy język świata, najbardziej międzynarodowe miasto na świecie i globalną sieć sojuszników w ramach dawnego imperium, zawsze będzie miał pokusę pójścia własną drogą – rozumował francuski prezydent. Dlatego dopiero po śmierci generała Londyn mógł rozpocząć negocjacje akcesyjne i przystąpić do Wspólnoty w 1973 r.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama