4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Brzoskwiniowe dezodoranty. Z tego, co pamiętam, kupiłem dwa. Tyle miał mi do zaoferowania uspołeczniony handel Niemieckiej Republiki Demokratycznej. I to w stolicy! Podróż metrem z Berlina Zachodniego do Wschodniego na przełomie 1988 i 1989 roku – z widmowymi stacjami po drodze – była jak podróż w czasie. Jakbyśmy cofali się o kilka dekad. Ze świata, gdzie jest wszystko (i wszystko działa doskonale), do świata, gdzie nie ma nic (i nie działa nawet uliczne oświetlenie). Z RFN-owskiego Ku’dammu błyskającego neonami, kolorami i nieprzebraną obfitością towarów (na które przybyszów z Polski nie było stać) do wymarłej i ciemnej NRD-owskiej Unter den Linden.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Naszym odkryciem planety swobodnej potwierdzamy przypuszczenia, że planety niezwiązane grawitacyjnie z żadną gwi...
Jeśli gardzi się adwersarzami, to w istocie przestaje się ich rozumieć, a to sprawia, że nie jest się w stanie z...
Natalia Waloch: „Marta Nawrocka prawdopodobnie byłaby w stanie wypaść dużo lepiej, gdyby pozwolono jej być sobą:...
„Polski imperializm” co prawda wylądował na śmietniku historii, ale Kreml chciałby go stamtąd wyciągnąć. Dlaczeg...