Reklama

Michał Szułdrzyński: Instagram a rzeczywistość

Tym, co przemawia do nas najbardziej, jest realność.

Publikacja: 26.01.2024 17:00

Dzwonek przyczepiony do drzwi chaty w górach. „Wyglądał jak stare żelazo, na które ktoś (szczerze mó

Dzwonek

Dzwonek przyczepiony do drzwi chaty w górach. „Wyglądał jak stare żelazo, na które ktoś (szczerze mówiąc, zrobiła to moja żona) nałożył kolorowy kubraczek z włóczki, jakby czapeczkę na głowę kota lub dodatkowy płaszczyk dla małego pieska”

Foto: Michał Szułdrzyński

Wracając kilka dni temu pociągiem z ferii, zabrałem się do przeglądania w telefonie zdjęć z gór. Jedno szczególnie przypadło mi do gustu, więc je wykadrowałem i zamieściłem w mediach społecznościowych. Ale potem przez kilka dni jakoś siedziało mi w pamięci, więc do niego wróciłem.

I zacząłem się zastanawiać, co w nim jest takiego, że tak pasuje do klimatu ferii. Zdjęcie przedstawiało dzwonek przyczepiony do drzwi chaty w górach. Wyglądał jak stare żelazo, na które ktoś (szczerze mówiąc, zrobiła to moja żona) nałożył kolorowy kubraczek z włóczki, jakby czapeczkę na głowę kota lub dodatkowy płaszczyk dla małego pieska. Metal przymocowano do starych desek górskiej chaty. W rogu kadru widniało zaś pociemniałe drewno framug okienka małej sionki, którego szybki w jednych miejscach były zaszronione, a w innych zaparowane od różnicy temperatur w środku i na zewnątrz.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama