Reklama

Michał Szułdrzyński: Instagram a rzeczywistość

Tym, co przemawia do nas najbardziej, jest realność.
Dzwonek przyczepiony do drzwi chaty w górach. „Wyglądał jak stare żelazo, na które ktoś (szczerze mó

Dzwonek

Dzwonek przyczepiony do drzwi chaty w górach. „Wyglądał jak stare żelazo, na które ktoś (szczerze mówiąc, zrobiła to moja żona) nałożył kolorowy kubraczek z włóczki, jakby czapeczkę na głowę kota lub dodatkowy płaszczyk dla małego pieska”

Foto: Michał Szułdrzyński

Wracając kilka dni temu pociągiem z ferii, zabrałem się do przeglądania w telefonie zdjęć z gór. Jedno szczególnie przypadło mi do gustu, więc je wykadrowałem i zamieściłem w mediach społecznościowych. Ale potem przez kilka dni jakoś siedziało mi w pamięci, więc do niego wróciłem.

I zacząłem się zastanawiać, co w nim jest takiego, że tak pasuje do klimatu ferii. Zdjęcie przedstawiało dzwonek przyczepiony do drzwi chaty w górach. Wyglądał jak stare żelazo, na które ktoś (szczerze mówiąc, zrobiła to moja żona) nałożył kolorowy kubraczek z włóczki, jakby czapeczkę na głowę kota lub dodatkowy płaszczyk dla małego pieska. Metal przymocowano do starych desek górskiej chaty. W rogu kadru widniało zaś pociemniałe drewno framug okienka małej sionki, którego szybki w jednych miejscach były zaszronione, a w innych zaparowane od różnicy temperatur w środku i na zewnątrz.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Plus Minus
„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących
Plus Minus
„Troll 2”: Tak się robi soft power!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama