4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Dzwonek
Dzwonek przyczepiony do drzwi chaty w górach. „Wyglądał jak stare żelazo, na które ktoś (szczerze mówiąc, zrobiła to moja żona) nałożył kolorowy kubraczek z włóczki, jakby czapeczkę na głowę kota lub dodatkowy płaszczyk dla małego pieska”
Wracając kilka dni temu pociągiem z ferii, zabrałem się do przeglądania w telefonie zdjęć z gór. Jedno szczególnie przypadło mi do gustu, więc je wykadrowałem i zamieściłem w mediach społecznościowych. Ale potem przez kilka dni jakoś siedziało mi w pamięci, więc do niego wróciłem.
I zacząłem się zastanawiać, co w nim jest takiego, że tak pasuje do klimatu ferii. Zdjęcie przedstawiało dzwonek przyczepiony do drzwi chaty w górach. Wyglądał jak stare żelazo, na które ktoś (szczerze mówiąc, zrobiła to moja żona) nałożył kolorowy kubraczek z włóczki, jakby czapeczkę na głowę kota lub dodatkowy płaszczyk dla małego pieska. Metal przymocowano do starych desek górskiej chaty. W rogu kadru widniało zaś pociemniałe drewno framug okienka małej sionki, którego szybki w jednych miejscach były zaszronione, a w innych zaparowane od różnicy temperatur w środku i na zewnątrz.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Najlepszą częścią pożegnalnego albumu Megadeth są utwory spokojniejsze i bardziej refleksyjne.
Książkę Pawła Sołtysa czyta się z przyjemnością. Można na raz, można na wyrywki, można wypisywać co piękniejsze...
„Karakum” to okazja, by poprowadzić własną karawanę…
Norwegia miała trolle i się tym chwali. Nic, tylko brać przykład.