Reklama

Wszystkie dzieci pani Beatki

Trzy małe dziewczynki szukały domu. Córki mojej byłej wychowanki z domu dziecka. Nie pytaliśmy, co i jak, tylko ile mają lat. Najmłodsza – 2 latka i 8 miesięcy. A ile mamy czasu na zastanowienie? A tak ze dwie, trzy godziny.
Dzieci z domu dziecka to są dzieci odrzucone. Poranione, każde w inny sposób. Każde niesie własny ci

Dzieci z domu dziecka to są dzieci odrzucone. Poranione, każde w inny sposób. Każde niesie własny ciężki bagaż, którego nie dźwignąłby niejeden dorosły. I potrzebuje, tak jak my wszyscy, swojego małego, intymnego miejsca, człowieka dla siebie – mówi Beata.

Foto: Zenturio Designs/AdobeStock

To jest naprawdę piękne. Kiedy dziecko spokojnie kładzie się spać. Kiedy nie musi uciekać, nie musi się zrywać. Ma ciepło, jest zaopiekowane. Mają swoje marzenia, wytyczają swoje własne cele”. Tak Beata opowiada o rodzinie zastępczej, którą tworzy razem z mężem. Jest mamą biologiczną dwojga dzieci, zastępczą dziesięciorga, a w domu dziecka, gdzie pracuje – wychowawczynią, powierniczką i przyszywaną ciocią dla kolejnych dziesiątek.

Pozostało jeszcze 98% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama