Reklama

Kataryna: A mieli rządzić inaczej

Paulina Hennig-Kloska: „Nie ma żadnej afery wiatrakowej. Na podstawie ustawy nie można wywłaszczać ludzi. Nie poddamy się fali dezinformacji wokół ustawy, fali hejtu wywołanego przez Zjednoczoną Prawicę”.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Paulina Hennig-Kloska

Paulina Hennig-Kloska

Foto: TV.RP.PL

Reklama
Reklama
Reklama

Przyszła/niedoszła (niepotrzebne skreślić) minister klimatu i środowiska swoją pierwszą bitwę w nowej roli „pani władzy” postanowiła rozegrać w stylu, jaki, niestety, dobrze znamy z ośmiu ostatnich lat – zamiast rzeczowo odnieść się do podnoszonych przez politycznych przeciwników zarzutów, unieważniła zbiorczo całą krytykę, nazywając ją hejtem, no a hejterom nikt poważny się przecież tłumaczyć nie musi. Nie musi im też najwyraźniej mówić, kim i skąd byli „eksperci”, z którymi podobno konsultowała samowolnie dokonaną w projekcie zmianę radykalnie zmniejszającą minimalną odległość wiatraków od domów – z pierwotnie planowanych 500 do 300 metrów. I dlaczego o tak zasadniczej zmianie nie poinformowała nawet koleżanek i kolegów, którzy się pod projektem podpisali.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama