Reklama

Michał Szułdrzyński: Roman Giertych jest ciałem obcym, salon nigdy go nie przyjmie

Przypadek Romana Giertycha to nauczka dla wszystkich konserwatystów, którzy chcieliby zostać przyjęci na liberalno-lewicowe salony.
Roman Giertych

Roman Giertych

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Trudny musi być los kogoś takiego jak mecenas Roman Giertych. Z pewnością nie cierpi go obóz prawicowy. Bo uchodzi za głównego przeciwnika Jarosława Kaczyńskiego, choć poglądów w sprawach ideologicznych nie zmienił. Ale lwia część prawicowej inteligencji pomyliła konserwatyzm z pisowskim rewolucjonizmem i uznała, że doktryna prawicowa to nie obrona tradycji i instytucji, ale wsparcie ustrojowego chaosu, który Polsce funduje prezes PiS.

Dlatego więc 99 proc. obozu prawicowego uważa Giertycha za odszczepieńca. Nie że Giertych odciął się od nauczania Kościoła. Nic z tych rzeczy, bo to na prawicy standardem stały się kolejne śluby. Mecenas publicznie deklaruje przywiązanie do katolicyzmu, ale jest ciałem obcym, bo ostro walczy z Kaczyńskim. To tak, jakby Kaczyński był posiadającym cechę nieomylności papieżem prawicowego kościoła, a każda krytyka prezesa byłaby od razu ogłaszana niebezpieczną herezją, za którą należy się spalenie na stosie, infamia i wszelkie inne formy prawicowego cancel culture.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama