Reklama

Kataryna: Do każdej może przyjść policja

Policja: „Z uwagi na to, iż istniało podejrzenie popełnienia przestępstwa w postaci udzielania kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży poprzez środki pochodzące z nielegalnego źródła, zachodziła konieczność zabezpieczenia urządzeń, których kobieta używała do finalizowania transakcji zakupu tych środków (laptop, telefon)”.
policja w szpitalu

policja w szpitalu

Foto: PAP/Leszek Szymański

Od czasu tego pierwszego, wydanego na gorąco, więc zapewne najbardziej szczerego, komunikatu policji pani Joanna zdążyła nagadać wystarczająco dużo głupot, żeby partia rządząca mogła się przestać przejmować oskarżeniami o nadużycie władzy, a po przyłączeniu się do protestów samej Marty Lempart ze Strajku Kobiet, niezawodnej w odstraszaniu normalsów od każdej sprawy, w imię której maszeruje, mamy już w zasadzie pewność, że temat skandalicznego zachowania policji właśnie spada z medialno-politycznej agendy. A szkoda, bo sam problem jest wystarczająco poważny, żeby o nim rozmawiać w oderwaniu od niesmacznych kreacji pani Joanny, a nawet osobistego stosunku do aborcji.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama