Od kiedy karierę zakończył Marcin Gortat, powracało pytanie: kiedy następny Polak zagra w najlepszej lidze świata. Nie było pewności, że stanie się to szybko, bo wielkich koszykarskich talentów nad Wisłą w ostatnich latach było jak na lekarstwo. Zmieniała się też sama NBA i profil poszukiwanych przez tę ligę graczy.

Ostatnio w modzie są wysocy zawodnicy, którzy potrafią trafiać z dystansu, a jednocześnie będą w stanie pomóc zespołowi na wielu pozycjach w obronie. Największe zainteresowanie menedżerów i trenerów za oceanem wzbudza Victor Wembanyama, który ma ponad 220 centymetrów wzrostu, jest chudy jak patyk i jednocześnie porusza się z niesamowitą gracją. Pojawiają się opinie, że gdyby w jednym drafcie stanęli obok siebie Francuz i LeBron James, to właśnie Wembanyama zostałby wybrany jako pierwszy.