Reklama

Iluzje kandydatów na polskich Orbánów

W polityce międzynarodowej wolę stać po stronie kogoś, kto ma rację i jest pokrzywdzony. Tacy politycy, jak Viktor Orbán, i tacy publicyści, jak Paweł Lisicki z „Do Rzeczy”, owej potrzeby nie odczuwają. No chyba że naprawdę wierzą w pokrzywdzoną przez Ukrainę i Zachód Rosję.
Viktor Orbán, czyli wzór dla „politycznych realistów” na polskiej prawicy, którzy chwalą Węgra za „p

Viktor Orbán, czyli wzór dla „politycznych realistów” na polskiej prawicy, którzy chwalą Węgra za „powściągliwość” w obliczu inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Na zdjęciu z Władimirem Putinem w Moskwie, 2018 r.

Foto: Mikhail Svetlov/Getty Image

Mimo wszystko jestem zaskoczony. Rozumiałem, że redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” Paweł Lisicki wszedł od początku wojny we flirt z ludźmi, którzy na różne sposoby starają się podważać twardy kurs Polski i wolnego świata wobec Rosji. Podobnie jak wcześniej otwierał swoje łamy dla wyznawców rozmaitych teorii spiskowych dotyczących szczepionek czy antycovidowych restrykcji. Nie sądziłem jednak, że zajdzie tak daleko.

Przypomnę, że wcześniej dziennikarz odnosił się do tej wojny wycinkowo: a to chwaląc premiera Węgier Viktora Orbána za „powściągliwość”, a to protestując przeciw twierdzeniu premiera Mateusza Morawieckiego, że nasza suwerenność jest sprzężona z ukraińską. Pisałem już o nim jako o jednym z „realistów”. Niemniej całościowego programu nie przedstawiał. Nie robili tego także reprezentujący podobne podejście do tej wojny autorzy, jak Łukasz Warzecha, który ograniczał się z kolei do narzekań, że wojna będzie nas za dużo kosztować. I poza narzekania nie wychodził. Próżno było oczekiwać spójnego alternatywnego scenariusza.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama