Iana, Alex i Ola włożyli mnóstwo czasu, energii i pieniędzy, by pomóc rodakom dotkniętym wojną w Ukrainie. Po prawie pięciu miesiącach wolontariatu Aleksa najbardziej denerwują cwaniacy, którzy w cudzej krzywdzie zwietrzyli szansę na zarobek. Pozostałych, którzy coś od siebie dawali (wolontariat, dary, pieniądze), ale już przestali, rozgrzesza bez zawahania: – Wojna już długo trwa, nie każdy ma możliwość, żeby pomagać przez cały czas. Ludzie musieli wrócić do pracy, zarobić na życie, zacząć myśleć o sobie.