Reklama

Restauracja od kuchni

Zawsze uważałem, że jeśli kiedykolwiek stanę za kamerą, to akcję filmu umieszczę w świecie gastronomii, gdyż jest to miejsce wprost do tego stworzone" – wyznał w jednym z wywiadów Philip Barantini, brytyjski aktor, który został reżyserem. Jak powiedział, tak zrobił. W 2019 r. zrealizował krótkometrażówkę „Boiling Point", przenosząc widza za kulisy funkcjonowania restauracji. Doskonale wiedział, jak opowiedzieć tę historię – w młodości, chcąc sobie dorobić, rozpoczął pracę w knajpie, by po dziesięciu latach awansować na stanowisko szefa kuchni. Zmagając się w przeszłości z licznymi trudnościami natury osobistej i uzależnieniami, rozumiał, że w centrum anegdoty musi umieścić człowieka, którym sam niegdyś był. Gdy „Boiling Point" okazało się sukcesem, postanowił rozwinąć utwór do pełnometrażowej wersji. I tak oto, tuż przed tym, gdy cały glob znalazł się na wywołanej przez pandemię koronawirusa kwarantannie, powstał – działający niczym szwajcarski zegarek – „Punkt wrzenia".
Restauracja od kuchni

Foto: materiały prasowe

Już od pierwszych minut projekcji Barantini utrzymuje napięcie. Oto Andy Jones (znany m.in. ze znakomitej roli Ala Capone w serialu „Zakazane imperium" Stephen Graham), najważniejsza osoba w ekskluzywnej londyńskiej restauracji, przychodzi do pracy spóźniony. Nie dość, że jest już wystarczająco zestresowany rozmową telefoniczną, z której wywnioskować można, że problemów małżeńskich ma w bród, to jeszcze w lokalu odbywa się inspekcja sanitarna. Wizytujący kontroler obniża ocenę z pięciu punktów do trzech, a wydarzenie to kładzie się cieniem na reszcie wieczoru.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama