4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 23.05.2022 21:35 Publikacja: 20.05.2022 10:00
Francuzi są coraz bardziej zaniepokojeni załamaniem swojej siły nabywczej. Przejawem tej frustracji było zagłosowanie przez niemal dwie trzecie wyborców na radykalnych kandydatów w wyborach prezydenckich. Czy kolejnym krokiem będzie powtórka z lat 2018–2019, gdy w ramach ruchu „żółtych kamizelek” wyszli na ulice (na zdjęciu paryski protest z lutego 2019 r.)? Niektóre demonstracje przerodziły się wówczas w zamieszki – rannych zostało w sumie ponad tysiąc osób
Foto: NurPhoto/Getty Images
Paul Volcker. Powołanie się na to nazwisko na posiedzeniach Europejskiego Banku Centralnego (EBC) to było jak siarczyście zakląć czy zepsuć powietrze. Nikt tego nie robił. A jednak szef Bundesbanku uznał, że dłużej milczeć nie może. Bo dla Joachima Nagela sytuacja staje się równie poważna, co na przełomie lat 70. i 80., gdy Volcker jako prezes amerykańskiej Rezerwy Federalnej podniósł stopy procentowe do niebotycznego poziomu 20 proc. i zatrzymał wzrost gospodarczy, byle położyć kres chronicznie wysokiej inflacji, nękającej od lat Stany Zjednoczone i szerzej – cały Zachód.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas