Reklama

"Szalony świat Louisa Waina": Człowiek, który rysował koty

Na przestrzeni dziejów koty były zarówno czczone niczym bóstwa, jak i oczerniane, gdyż widziano w nich siły sprzymierzone z grzechem i czarnoksięstwem.
"Szalony świat Louisa Waina": Człowiek, który rysował koty

Foto: Kino Świat

Myślę, że jesteś pierwszą osobą, która dostrzegła to, że w istocie są zabawne. Bojaźliwe, a zarazem odważne. Głupiutkie i milutkie. Ale też samotne. Jak my" – mówi Emily (Claire Foy) do swego męża. To właśnie on, Louis Wain (Benedict Cumberbatch), na długo przed tym, jak cyfrowe media dostrzegły – tworzył wszak na przestrzeni XIX i XX wieku – i skapitalizowały drzemiący w tych zwierzętach memiczny potencjał, sprawił swymi obrazami, że cała wiktoriańska Anglia, a potem również Stany Zjednoczone zaczęły mieć kota na punkcie kotów. Jego pełne humoru ilustracje przedstawiały bowiem rzeczone stworzenia w antropomorficznych pozach, a więc harcujące, prowadzące samochody, pielące grządki, grające w krykieta i palące cygara. Brzmi znajomo.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama