Robert Mazurek: Dbajmy o kompot

To było tak: dostałem list. Na wsi u babci nie było telefonu, ale był listonosz, przyniósł mnie więc list od mamy z nieoczekiwaną informacją, że rodzice przyjeżdżają w piątek. Lojalnie powtórzyłem to babci. „Jak ty mówisz?! Rodzice?!". „No tak...". „To bardzo nieładnie". „A jak się mówi?" – spytałem nie mniej zdumiony niż państwo teraz. „Mówi się: mamusia i tatuś".

Publikacja: 01.04.2022 17:00

Robert Mazurek: Dbajmy o kompot

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Oferta promocyjna
dostęp do treści rp.pl już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc!

Wybierz najkorzystniejszą ofertę i zyskaj dostęp do najważniejszych tekstów rp.pl z sekcji: Wydarzenia, Ekonomia, Prawo, Plus Minus; w tym ekskluzywnych tekstów publikowanych wyłącznie na rp.pl.

Dostęp do treści rp.pl - pakiet podstawowy nie zawiera wydania elektronicznego „Rzeczpospolitej”, archiwum tekstów, treści pochodzących z tygodników prawnych, aplikacji mobilnej i dodatków dla prenumeratorów.

Plus Minus
Polacy przegrywają walkę z alkoholizmem
Materiał Promocyjny
Czym jest dzisiaj luksus?
Plus Minus
Efekt sankcji - Rosja stawia na podróbki
Plus Minus
USA. Zabić, by nie dać się zastąpić
Plus Minus
Tylko nieliczni uciekli z piekła Auschwitz
Materiał Promocyjny
Kawa – czyli Włochy. Jak cieszyć się włoską kawą we własnym domu?
Plus Minus
Polska polityka stała się doraźna, brak jej wizji
Plus Minus
Silvio, sprzedawca marzeń