Reklama

Ewa Polak-Pałkiewicz, „Powrót pańskiej Polski” - recenzja książki

Już tytuł zbioru – „Powrót pańskiej Polski" – brzmi prowokacyjnie. Może nawet – jak pewnie powiedziano by w czarnych latach PRL – reakcyjnie.
Ewa Polak-Pałkiewicz, „Powrót pańskiej Polski”, LTW, 2016

Ewa Polak-Pałkiewicz, „Powrót pańskiej Polski”, LTW, 2016

Foto: Plus Minus

Tak, jakby jego autorka całkowicie świadomie chciała zagrać na emocjach. Bo czy określenie „pańska Polska" nie brzmi w naszych uszach, przyzwyczajonych do egalitarnej retoryki, zbyt kontrrewolucyjnie? Ale – jak można sądzić po reakcjach na jej publicystykę – Ewa Polak-Pałkiewicz, przez wiele lat dziennikarka i publicystka katolickich mediów, znana również czytelnikom „Plusa Minusa", sztukę wkładania kija w mrowisko opanowała do perfekcji.

Jej ostatnia publikacja też nie wzbudzi pewnie powszechnego uznania. Autorka w swoich esejach poszukuje bowiem ładu opierającego się na prostych, dziś już przez wielu zapomnianych, a przez innych wyszydzanych zasadach. W najbardziej lapidarnym skrócie można je określić: Bóg, honor, ojczyzna.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama