Jan Maciejewski: Asceci i grafomani

Tragedia zaczęła się od tego, że Rita nie zrozumiała ironii. Być może naprawdę usłyszała od męża, że w razie pożaru domu ma ratować tylko jego sekretny dziennik, ale trudno uwierzyć, że nie była to figura retoryczna. Stoicka refleksja mądrzejącego na starość pisarza, któremu tak naprawdę chodziło o to, że w obliczu wyroków losu nie ma sensu ratować czegokolwiek. Ale mleko się rozlało. I jak na Krecie boskiemu Kronosowi składano ofiary z dzieci, tak kampania marketingowa „Kronosa" Gombrowicza złożyła ofiarę z rozumu i godności pisarza, nie bardzo tylko wiadomo na jakim ołtarzu. Miało się naszym oczom ukazać światło, w którym zupełnie inaczej spojrzymy na twórczość autora „Ferdydurke", w nasze ręce wciśnięty miał zostać odnaleziony klucz do jego twórczości. A wyszła z tego, nie wdając się w zbędne szczegóły, kicha.

Publikacja: 19.02.2021 18:00

Jan Maciejewski: Asceci i grafomani

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Oferta promocyjna
dostęp do treści rp.pl już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc!

Wybierz najkorzystniejszą ofertę i zyskaj dostęp do najważniejszych tekstów rp.pl z sekcji: Wydarzenia, Ekonomia, Prawo, Plus Minus; w tym ekskluzywnych tekstów publikowanych wyłącznie na rp.pl.

Dostęp do treści rp.pl - pakiet podstawowy nie zawiera wydania elektronicznego „Rzeczpospolitej”, archiwum tekstów, treści pochodzących z tygodników prawnych, aplikacji mobilnej i dodatków dla prenumeratorów.

Plus Minus
Polska się starzeje. Nasza przyszłość jest już za nami
Materiał Promocyjny
Nowy, duży SUV Mazda CX-60 PHEV. Crafted in Japan. Dostępna w przedsprzedaży
Advertisement
Plus Minus
Słabe euro, rozpędzona inflacja i upiory przeszłości
Plus Minus
Polskie partie licytują się na populizm
Plus Minus
Piotr Marciniak: Czas PiS i PO już się skończył
Materiał Promocyjny
Zdolności wielozadaniowych śmigłowców z PZL-Świdnik w teatrach działań Sił Zbrojnych
Plus Minus
Łukasz Wojciechowski: Ważna jest prawie wyłącznie cena
Plus Minus
Tomasz P. Terlikowski: Puste kalorie newsów