-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Lubelski Marsz Równości, październik 2021 r.
Niedługo po podpisaniu przez prezydenta projektu Kai Godek dotyczącego zakazu promowania ideologii LGBTQ, ruszyłby wielki Marsz Równości w Polsce. Mógłby liczyć na wsparcie polityków z krajów unijnych i ze Stanów Zjednoczonych. I co wtedy zrobiłby rząd? Wyprowadziłby przeciw nim policję? – pyta Tomasz Terlikowski. Na zdjęciu lubelski Marsz Równości, październik 2021 r.
To nie jest dobry czas dla konserwatystów. Głęboka zmiana obyczajowa, a także rewolucja społeczna związana nie tylko z nowymi modelami życia, ale także z komunikacją, mediami, polityką, idzie przez świat. To, co mogło wydawać się niezmienne, choćby heteroseksualna natura małżeństwa, już dawno zostało podane w wątpliwości, a etos medycyny, w której – przynajmniej w świecie zachodnim – nie było miejsca na eutanazję, także został podmyty w większości społeczeństw zachodnich. O aborcji w ogóle nie ma co mówić, bo ona stała się prawem człowieka, którego – niekiedy za cenę wykluczenia z debaty środowisk pro-life (jak to w istocie ma miejsce we Francji) – trzeba bronić za wszelką cenę. Sekularyzacja, która od dziesięcioleci dotyka świata zachodniego, jeszcze się pogłębia i prowadzi do czegoś, co ks. Tomasz Halik określa mianem „apateizmu", czyli już nawet nie wrogości wobec religii i religijności, nie odrzucenia istnienia Boga, ale kompletnej obojętności na religijne, egzystencjalne pytania, na które odpowiedzią jest chrześcijaństwo (ale także inne religie).
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów