Reklama

Nie tylko „zatłuszczony łeb”. Brutalność w polityce popłaca

Własna bańka medialna i własne plemię polityczne w obliczu agresywnej ekspansji wrogiego ludu wiele wybaczają, bo nienawiść do przeciwnika jest ważniejsza niż bycie grzecznym.
Radosław Sikorski

Radosław Sikorski

Foto: materiały prasowe

Radosław Sikorski kolejny raz przegrał sam ze sobą na Twitterze. Tym razem w reakcji na słowa europosłanki Solidarnej Polski Beaty Kempy, która napisała do niego: „Herr Lord, na szczęście wciąż jest to flaga Polski. Gdybyście wy dalej rządzili, nie byłoby jej na czym wieszać. Nienawiść do polskich symboli to ciężka choroba". „Walnij się w zatłuszczony łeb" – odpisał.

I posypały się słowa pełne oburzenia. Były minister spraw zagranicznych w końcu przeprosił na antenie Radia Zet: „Pani minister Kempa raczyła napisać do mnie per herr i dodać, że nienawidzę symboli polskości. Uznałem to za bardzo obraźliwe. Odpowiedziałem może za mało elegancko i przeprosiłem". Nie musiał przepraszać nawet w tak pokrętny sposób. Znajdujemy się w takim punkcie nie tylko polskiej, ale i zachodniej polityki, że nawet gdyby się nie pokajał, nic by mu się nie stało i mógłby być pewny, że wyborcy w przyszłości znów na niego postawią.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama