Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Kadr z filmu "Wesele 2"
W „Weselu 2” Wojciech Smarzowski skleja w jedną całość marną współczesną rzeczywistość – w której są pijaństwa, zdrady, kombinowanie, okrutne praktyki z rzeźni, ale także nacjonalizm i homofobia weselnych gości – ze starą zbrodnią, wymordowaniem w 1941 r. pięciuset Żydów
Pamiętam mój prywatny spór sprzed jakichś sześciu lat z pisarzem o konserwatywnych poglądach. On atakował pierwsze „Wesele" Wojciecha Smarzowskiego, film z 2004 roku, za przerysowane drwiny z portretowanej przezeń prowincjonalnej weselnej zbiorowości. Wydawały mu się tak grube, że uznał ten film za intencjonalnie antypolski.
Spytałem wtedy, czy Nikołaj Gogol, portretując rosyjską XIX-wieczną prowincję w „Martwych duszach" czy „Rewizorze", był antyrosyjski. Uznawałem prawo reżysera do hiperboli i nawet szczypty niesprawiedliwości, bo każdy taki obraz „z życia polskiej prowincji" prowokuje natychmiast uogólnienia. Skądinąd miałem poczucie, że Smarzowski aspiruje do roli dyżurnego autora satyr na Polaków. Nie mogły o tym nie przekonywać jego kolejne filmy (w najmniejszym stopniu „Róża" i „Wołyń").
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: