Reklama

List do redakcji. Czwarta plama

Z radością, a potem z niepokojem czytałem artykuł prof. Krzysztofa Tarki pt. „Krakus nad Tamizą" poświęcony Zygmuntowi Nowakowskiemu. Z radością – bo nigdy dość przypominania tej postaci, szczególnie przez historyka o wyrobionej renomie. Z niepokojem – gdyż tekst zawiera niestety szereg potknięć. Nadto rzuca się w oczy, że autor oparł się na nowych źródłach i ustaleniach, konkluzjach i puentach zawartych w monografii pt. „Reemigrejtan. KIEDY ZYGMUNT NOWAKOWSKI WRÓCI WRESZCIE DO KRAKOWA?!" (Kraków 2019), co nie zostało zaznaczone.
List do redakcji. Czwarta plama

Foto: Pixabay

Pierwsze zdanie: „Urodził się 130. lat temu", może wskazywać, że obchodzimy właśnie rocznicę jego przyjścia na świat. Uczczono ją już pół roku temu – 22 stycznia. „Studiuje polonistykę", ale i germanistykę; w Legionach „prochu zanadto nie powącha" – tego do końca nie wiemy, a sformułowanie: „służy na tyłach w poczcie polowej", wprowadza w błąd. Miał okresowo taki etat, ale pracował w biurze prasowym Departamentu Wojskowego NKN – pisząc do „Wiadomości Polskich" i „Dziennika Narodowego". Z tego czasu datuje się bliska znajomość z późniejszym gen. Władysławem Sikorskim oraz prof. Stanisławem Kotem. „W 1920 roku wraca na scenę" – nie, wrócił w 1918 roku, najpierw rolą Poety w „Weselu", a później, tryumfalnie, Konrada w „Wyzwoleniu" (zastępując Józefa Węgrzyna).

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama