Już wiemy na pewno, że Jarosław Kaczyński wydał funkcjonariuszom BOR rozkaz zapewnienia bezpieczeństwa w budynku Kancelarii Premiera okupowanej przez pielęgniarki i kazał biedne kobiety zagłuszać. A właściwie ich telefony komórkowe, co na jedno wychodzi. Decyzja to wielce brzemienna w skutki i kto wie, jak skończy się dla byłego premiera. Oby jak najgorzej. Oby już nigdy władza nie śmiała podnosić ręki na obywatela! Oby nowy rząd Donalda Tuska dał jasny sygnał, że od tej pory każdy, kto tylko chce okupować, protestować i przeszkadzać, może to robić, gdziekolwiek mu się żywnie podoba.