Najbardziej dobitnie pomysł takiej dyskusji skrytykował na Salonie24 publicysta „Gazety Polskiej" Aleksander Ścios, w inny sposób, ale też niechętnie, odniósł się do niego profesor Zdzisław Krasnodębski.
Najpierw Ścios. Według niego „tego rodzaju debaty nie mają żadnego znaczenia informacyjnego i nie służą poznaniu myśli dyskutantów. Ich końcowe przesłanie zależne jest wyłącznie od ocen dokonywanych przez funkcyjne media". A te, jak wiadomo, wobec PiS są wrogie, zatem niezależnie od tego, jak dobrze by wypadł Kaczyński, i tak ogłoszą jego przegraną.