Reklama

Superbohaterskie dojne krowy

Ponoć gdy coś się kończy, coś się też zaczyna. Już niedługo przekonają się o tym miłośnicy filmowej rozrywki, gdyż w tym roku dobiegną końca trzy wielkie serie popkultury: serial „Gra o tron", historia rodu Skywalkerów, wreszcie tak zwana trzecia faza Marvel Cinematic Universe, czyli wielkiej machiny do produkcji filmowych superbohaterów. Na rynku powstanie pustka. Ale czy rzeczywiście? Sprawa wcale nie jest taka oczywista.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Superbohaterskie dojne krowy

Foto: mat. pras. disney

Reklama
Reklama
Reklama

Dla miłośników kina popcornowego trzygodzinne widowisko „Avengers: Koniec gry" to bez wątpienia premiera roku. Poprzednia część w samych kinach zarobiła 2 miliardy dolarów i zakończyła się efektownym cliffhangerem, pozostawiającym widza w niepewności. Większość bohaterów cyklu zginęła na skutek szaleństwa niejakiego Thanosa. Pozostali oczywiście nie mogli tego tak zostawić. Tym bardziej że wśród ofiar znalazły się postacie nowe dla serii, takie, z którymi producent siłą rzeczy musi wiązać dalekosiężne plany i których z całą pewnością nie zamierzał trwale usunąć. Zwłaszcza że nieoficjalnie zapowiedział już kolejne przygody uśmierconego Spider-Mana czy Czarnej Pantery!

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama