Reklama

Mácha i jego fenomen. Czeski maj lepszy niż walentynki

Zakochani na całym świecie obchodzą swe święto 14 lutego, ale w Czechach jest inaczej. Pary spędzają dzień poświęcony miłości na pierwszomajowych spacerach, które zdecydowanie wygrywają z walentynkami. A wszystko przez najsłynniejszego czeskiego poetę romantycznego, który zaczytywał się Mickiewiczem.

Publikacja: 03.05.2019 09:30

„Wystarczy znaleźć wolne drzewko, gdzie zgodnie z tradycją ma się dokonać zwieńczenie romantycznej s

„Wystarczy znaleźć wolne drzewko, gdzie zgodnie z tradycją ma się dokonać zwieńczenie romantycznej schadzki, czyli pocałunek”. Park Petřín z widokiem na katedrę św. Wita w Pradze

Foto: Shutterstock

Wiosną na praskim wzgórzu Petřín widoczna jest mała, białoróżowych wyspa. Na początku maja kwitną już wiśniowe drzewka, a w ich pobliżu można spotkać też fioletowe bzy. Pośród nich schowany jest posąg młodzieńca. Peleryna, rozwiane włosy, delikatny uśmiech. W jednej ręce trzyma pióro, w drugiej bukiet kwiatów. Każdego roku dokładnie 1 maja pojawiają się obok niego pielgrzymki zakochanych prażan. Przeważają młodzi, którzy spacerują alejkami, trzymając się za ręce. Nie brakuje także starszych par albo całych rodzin z dziećmi. 1 maja wiele osób musi sobie zrobić tam selfie i pochwalić się na Instagramie czy Facebooku, począwszy od zwykłych Czechów, a kończąc na piłkarzach Sparty Praga i celebrytach. Wystarczy znaleźć wolne drzewko, gdzie zgodnie z tradycją ma się dokonać zwieńczenie romantycznej schadzki, czyli pocałunek. Pierwszomajowe spacery, które zainicjowali na początku XX wieku zakochani prażanie, dziś stają się tradycją w całym kraju. Czesi świętują w ten sposób rodzimą wersję walentynek.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama