Reklama

Kazachskie słońce traci blask

Grupa Astana, w której jeździ zwycięzca Tour de France Vincenzo Nibali, z otwartymi ramionami przyjmowała ludzi skażonych dopingiem. Może się to na niej zemścić.

Międzynarodowa Federacja Kolarska w połowie września (UCI) przekazała suchy komunikat, że miesiąc wcześniej analizy badań kazachskiego kolarza Walentina Iglińskiego wykazały ślady stosowania EPO. Trzy tygodnie później informacja została właściwie skopiowana. W komunikacie zmieniono tylko imię – z Walentina na Maksima. Tym razem wpadł starszy brat.

Jakby tego było mało, w ubiegłym tygodniu pozytywny wynik badań dopingowych miał Ilja Dawidieniok, 22-letni kolarz również pochodzący z Kazachstanu. Wspomagał się sterydami podczas wyścigu młodych talentów Tour de l'Avenir, w którym startował w kadrze Kazachstanu, ale później w wyścigu Dookoła Burgos pojechał już jako stażysta Astany.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama