Kot polityczny

Rozpowszechniona opinia głosi, że konserwatyści kochają koty, podczas gdy ludzie lewicy i centrum wolą psy. Z jednej strony Benedykt XVI, Churchill, pani Thatcher, Cameron, Kaczyńscy, z drugiej – demokrata Clinton, który kota porzucił dla psa. Czyżby coś było na rzeczy?

Aktualizacja: 15.02.2015 14:43 Publikacja: 15.02.2015 00:01

Larry, Główny Łowca Myszy w Kancelarii Rządu, w stroju galowym

Larry, Główny Łowca Myszy w Kancelarii Rządu, w stroju galowym

Foto: AFP

Treść dostępna jest tylko dla naszych subskrybentów.

Skorzystaj z oferty letniej na dostęp do treści rp.pl jedynie za 5,90 zł za pierwszy miesiąc!

Subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.
Plus Minus
Przemyśl, Radom, Stalowa Wola... Źródła polskiej dumy
Materiał Promocyjny
Sprawdź najlepsze oferty OC na rynku
Plus Minus
Wyjątkowy Brad Pitt
Plus Minus
W takiego Boga ja też nie wierzę!
Plus Minus
Własny ser, lokalny rolnik, czyli prosperity jak na Zachodzie
Materiał Promocyjny
Implementacja dyrektywy Omnibus – nowe reguły w transakcjach z konsumentami
Plus Minus
Ołeksij Arestowycz: Wojnę informacyjną Rosjanie już przegrali
Plus Minus
Bin Salmani. Wyklinany książę wraca na salony