Reklama
Rozwiń
Reklama

Filosemityzm bez Żydów

Lobby żydowskie w USA to mit. Za tamtejszym poparciem dla Izraela stoją chrześcijanie ewangelikalni, którzy uważają, że bliskowschodnie państwo jest spełnieniem proroctw biblijnych.
Premier Benjamin Netanjahu przemawia podczas szczytu grupy lobbyingowej „American Israel Public Affa

Premier Benjamin Netanjahu przemawia podczas szczytu grupy lobbyingowej „American Israel Public Affairs Committee” w Waszyngtonie, marzec 2015. Na sztandarach w tle w sumie 51 gwiazd

Foto: AFP

To nie nowina, że „Protokoły mędrców Syjonu" wciąż mają się dobrze. Dziwi natomiast to, gdzie czasami mają się dobrze.

Gdy niedawno cała prasa komentowała niefortunnie obraźliwe słowa dyrektora FBI, „Gazeta Wyborcza" poinformowała nas (mylnie, jak się następnego dnia okazało), że dyrektor FBI James Comey wcale nie przeprosi. Stwierdziła, że przeprosiny co prawda sporządzono, ale Biały Dom (ponoć) nie zezwolił na to, by zostały przekazane stronie polskiej. Dlaczego? Bo, jak „GW" wyjaśniła nam na jeszcze kolejnym poziomie domniemań: „Administracja Obamy [...] musi dmuchać na zimne, by nie sprawiać wrażenia, że jest wroga wobec Żydów [...] wielu Żydów w USA i Izraelu ma złe zdanie o Polakach".

Uff, ta donkiszotowska bitwa Polski z potęgą lobby żydowskiego... Te „żydożercze fobie i najbardziej absurdalne teorie spiskowe od Odry po Bug", jak napisano w „Wyborczej" dwa dni po tym artykule – tyle że o innej sprawie...

Pozostało jeszcze 97% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama