Podobna do żony Paszczaka kobieta przybywa z zamiarem zemsty i akurat natrafia na Ryjka. Ten chciwiec od razu wyczuwa pieniądze i doi ciotkę bez litości. Nosi szmal w płóciennych workach. Muminek jak zawsze jest szlachetny, nieśmiały, zagubiony i romantyczny. Dlatego zdobywa serce Panny Migotki i jest zazdrosny, kiedy na Riwierze Migotka romansuje z playboyem Clarkiem. Muminek wyzywa go na pojedynek i wygrywa!
Za to Tatuś Muminka to prawdziwy utracjusz. Pije whisky z markizem Monblabla, który rzeźbi wyłącznie słonie i cierpi katusze, gdyż ze względu na swoje bogactwo nie może żyć jak prawdziwy artysta. „Chata i tanie wino to wszystko, czego potrzebuję do szczęścia" – marzy.
Podczas nocnej popijawy Tatuś Muminka słyszy i takie wyznanie markiza: „Nikt nie wie, bracie, że jestem artystą, mimo wszystkich swoich bogactw staram się tworzyć w każdą niedzielę". Ciotka Jaśka, markiz Monblabla, Tatuś Muminka leczący kaca, Panna Migotka grająca w kasynie. Na bezludnej wyspie Mamusia zabija wieprza i piecze go w ognisku, by wykarmić rodzinę. Na drugi dzień atakuje ich żona nieboszczyka, a Muminki błagają o wybaczenie. Samica: „Niech pomyślę... Zgoda, w sumie był z tego knura wyjątkowy gbur. Ale, ale, musicie wykopać grób na jego kości". To wszystko świadczy o tym, że komiksy o Muminkach, które przez lata rysowała Tove Jansson (potem pomagał jej brat Lars), wnoszą nową jakość do wspomnień o bohaterach naszego dzieciństwa. Tove pochodziła z artystycznej rodziny, była także malarką, ilustrowała wszystkie książki o Muminkach, a po ich międzynarodowym sukcesie zaczęła rysować komiksy do gazety „Evening News". Paski z nimi przedrukowywały inne pisma i Muminki stały się nie tylko klasykami dziecięcej literatury, ale i towarzyszami codziennego życia 20 milionów dorosłych, którzy w różnych krajach (dzięki przedrukom) mogli śledzić przygody trolli i uśmiechać się przy porannej kawie.
W naszym socjalistycznym grajdołku było inaczej. Kawa była reglamentowana, co prawda wydawano książki o mieszkańcach Doliny Muminków, ale komiksy – do czasu pojawienia się prymitywnie rysowanych Klossa i Żbika – były imperialistycznym wymysłem. Szkoda, bo pierwszą serię rysunkowych opowieści, z którą dopiero teraz możemy się zapoznać, Tove Jansson opublikowała już w latach 1954–1955. Świetne monochromatyczne rysunki pełne szczegółów, najczęściej absurdalnych, zabawnych. Uczta dla miłośników graficznych przygód.
Na bezludnej wyspie cała rodzina spotyka piratów i wspólnie piją rum. Na Riwierze Migotka szuka schowanych milionów pod kamieniami na plaży, ale jest ich tak wiele, że biedna nie pamięta, pod którym ukryła fortunę. Zwariowany profesor wieszczy koniec świata. Może nastąpi, ale szkoda byłoby rodziny Muminków. Od zawsze trzymają się razem, a synek kropi swoim magicznym eliksirem kogo się da.