Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Roman Honet
Skoro papier zniesie wszystko, to klawiatura tym bardziej. „Wycofuję mój tom pt. »Świat był mój« z tej całej hucpy dla alkoholików (pt. Orfeusz), co widać na zdjęciach, a jeśli ktoś z Państwa ma jeszcze jakieś pytania, chętnie odpowiedziałbym na nie, ale nie mogę, ponieważ nie zadaję się z chu... (w oryginale wyraz w całości bez kropek – red.), czego proszę nie odnosić do siebie. Więc: darujcie sobie, żryjcie dalej browar i rzygajcie po krzakach, wy ochlaptusy, o poezji – pojęcia nie macie! Wstydzilibyście się, ku... (j.w. – red.) mać. Dziękuję za uznanie mojego życzenia". Podpisano: Roman Honet. Taką wiadomość dostał wiosną Wojciech Kass, sekretarz poetyckiej nagrody „Orfeusz" im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, która od 2012 roku przyznawana jest pod patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz polskiego PEN Clubu.
Honet w ten sposób zareagował na nominację swojego tomiku – obok 19 innych – do tegorocznej edycji „Orfeusza". Kass przeczytał list kilka razy, ale nie dowierzał jego treści, więc poprosił poetę o „zaprzeczenie swojego autorstwa lub też jego potwierdzenie". Honet odpowiedział: „Nie interesuje mnie Pańska wiara. Potwierdzam napisanie wiadomości. I uznaję, że to Panu wystarczy. Proszę o słowo określające się – wobec tego". „Książeczkę wycofuję z nominacji, a na stronie nagrody Orfeusz podaję informację, że uczyniłem to na życzenie autora" – odpisał Kass. „Może Pan jeszcze dodać, że jest to również na życzenie jury, jak mówię, moim zdaniem: alkoholików. OK? Zdjęcia są w sieci. W razie potrzeby mógłbym to sam zrobić, ale nie chce mi się, na razie Panowie bywają co najwyżej męczący".
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: