Plus Minus: Cała Polska widziała, jak Krzysztof Bosak, poseł LPR, tańczy w „Tańcu z Gwiazdami". Co pana skłoniło do uczestnictwa w tym programie?

Zdawałem sobie sprawę, że w społeczeństwie pokutuje negatywny stereotyp narodowca jako niebezpiecznego rozrabiaki. Uważałem, że wykonanie ruchu paradoksalnego, czyli wystąpienie w programie rozrywkowym, w telewizji, która była dla nas nieżyczliwa, może ten stereotyp przełamać. Poza tym było to po prostu ciekawe wyzwanie. Chciałem zdobyć dodatkowe doświadczenia medialne i nie do zlekceważenia była ogromna oglądalność tego programu. W tamtych czasach to było kilka milionów widzów, a dyskusje polityczne w TVN24 oglądało wówczas 200–300 tysięcy ludzi.