Zbudowano scenografię do sequelu „1670”. Trwają zdjęcia?

Żaden polski serial jak „1670” nie bawił ostatnio Polaków, rozpalając dyskusję o tym, jacy jesteśmy. Już dawno zapowiedziano kontynuację. W skansenie w Kolbuszowej zarezerwowano przestrzeń na zdjęcia. Netflix nic nie potwierdza.

Publikacja: 03.07.2024 11:55

Bartłomiej Topa jako Jan Paweł Adamczewski w „1670”

Bartłomiej Topa jako Jan Paweł Adamczewski w „1670”

Foto: Netflix

O tym, że trwa budowa planu filmowego do drugiego sezonu „1670" w skansenie w Kolbuszowej donosiło jako pierwsze korsokolbuszowskie.pl.

Lokalny portal ostrzegał zwiedzających miejscowy skansen, że z powodu prac przygotowawczych sektor rzeszowski jest niedostępny dla zwiedzających. Tak było do 30 czerwca. Jednocześnie ostrzegano, że po 30 czerwca „wstęp do sektora Rzeszowiaków będzie możliwy w weekendy, po wcześniejszym umówieniu się z przewodnikiem” - napisali przedstawiciele Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej.

Wielu chętnych do „1670"

Wiadomo, że w dniach 15 i 16 maja, odbył się casting statystów drugiego sezonu hitu Netfliksa. Zgłosiło się 800 osób. Netflix nic jednak nie chce komentować w sprawie trwania ewentualnych zdjęć. Podaje jednak informację, że premiera na pewno nie jest planowana w tym roku.

Czytaj więcej

Serial „1670” będzie miał dalszy ciąg

„Moją życiową ambicją jest zostanie najsłynniejszym Janem Pawłem w historii Polski” – mówi szlachcic grany przez Bartłomieja Topę, przedstawiając się „Jan Paweł Adamczewski”. To credo głównego bohatera serialu, który w oczywisty sposób nawiązywał do Karola Wojtyły. Dużo było o sarmatyzmie, dumie narodowej i pysze, polskie sejmokracji, chłopach, mniejszościach narodowych i klerze. Bo to wciąż żywe tematy, w „1670”, podane w standup-owy, współczesny sposób.

Memiczny jest syn Jana, ksiądz Jakub (Michał Sikorski), członek cynicznego, sprawnego finansowo skrzydła dochodowej organizacji, której głównym celem jest łupienie wszystkich z kasy, na czym się da. Dopóki nie pojawi się uczciwy przedstawiciel Kościoła, zakamuflowany w kostiumie bliskim świętej inkwizycji, bo w serialu nie wszystko jest światopoglądowo czarno-białe. Głosowanie na sejmiku i odrzucenie większych podatków pobrzmiewa sarmackim liberum veto, ale i liberalną niechęcią do płacenia podatków, a choćby i VAT.

„1670" i my, Sarmaci

1670 r. to data symboliczna – początku upadku I Rzeczpospolitej, czego przyczyną był sarmatyzm. Jego emanacją jest zastrzegający, że nie będzie rozmawiał z Niemcami, dumny husarz Bogdan (Dobromir Dymecki). A jakże, ze skrzydłami – choć już bez ziemi, za to z wszystkimi możliwymi na koncie klęskami militarnymi, jakie wydarzyły się w ostatnim czasie.

Czytaj więcej

Maciej Stuhr nie uratował „Spadku”, a i tak jest numerem 1 na świecie

Scenariusz napisał Jakub Rużyłło („Sexify”, „The Office PL”), Reżyserami byli Maciej Buchwald i Kordian Kądziela.

O tym, że trwa budowa planu filmowego do drugiego sezonu „1670" w skansenie w Kolbuszowej donosiło jako pierwsze korsokolbuszowskie.pl.

Lokalny portal ostrzegał zwiedzających miejscowy skansen, że z powodu prac przygotowawczych sektor rzeszowski jest niedostępny dla zwiedzających. Tak było do 30 czerwca. Jednocześnie ostrzegano, że po 30 czerwca „wstęp do sektora Rzeszowiaków będzie możliwy w weekendy, po wcześniejszym umówieniu się z przewodnikiem” - napisali przedstawiciele Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Platformy streamingowe
Maciej Stuhr nie uratował „Spadku”, a i tak jest numerem 1 na świecie
Platformy streamingowe
„Nieobliczalna": Julia Wieniawa i Agnieszka Grochowska bronią się przed Amazonem
Platformy streamingowe
Ten show Freddie Mercury kończył w plażowych spodenkach. Queen w Montrealu
Platformy streamingowe
„Problem trzech ciał” - serial, który pobudza do myślenia
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Platformy streamingowe
Serial „1670” będzie miał dalszy ciąg