Adam Wawrzynowicz: Prawo energetyczne - zmiany wyczekiwane przez przemysł

Długo wyczekiwana zmiana Prawa energetycznego w zakresie tzw. linii bezpośredniej jest już na finiszu prac parlamentarnych. Jeszcze w tym miesiącu, na posiedzeniu zaplanowanym 28 lipca, Sejm zajmie się po raz wtóry projektem ustawy o zmianie ustawy Prawo energetyczne oraz ustawy o odnawialnych źródłach energii. Senat zaproponował poprawki, z których niektóre wydają się warte uwzględnienia. Linia bezpośrednia to szansa na szybszą dekarbonizację polskiego przemysłu, a także wsparcie konkurencyjności polskiej gospodarki.

Publikacja: 27.07.2023 12:50

Adam Wawrzynowicz: Prawo energetyczne - zmiany wyczekiwane przez przemysł

Foto: Adobe Stock

Obecnie obowiązujące przepisy dotyczące linii bezpośredniej zostały pierwotnie wprowadzone do ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne w 2005 r. w celu implementacji postanowień dyrektywy 2003/54/WE dotyczącej wspólnych zasad rynku wewnętrznego energii elektrycznej i uchylającej dyrektywę 96/92/WE (Dz.Urz. WE L 176, z 15.07.2003) w związku z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Nie licząc pojedynczej, niewielkiej nowelizacji art. 7a prawa energetycznego z lipca 2021 r. (nota bene nieodnoszącej się do istoty tej instytucji, a mającej raczej charakter formalny) definicja i procedury odnoszące się do linii bezpośredniej pozostają od tego czasu w niezmienionym brzmieniu.

Niestety analiza ostatnich 15 lat obowiązywania regulacji dotyczących linii bezpośredniej musi prowadzić do wniosku, że w tym zakresie implementacja prawa unijnego miała jedynie fasadowy charakter, czego dowodem jest znikoma ilość wydanych przez Prezesa URE decyzji zezwalających na budowę linii bezpośredniej.

Stan ten powinien znacząco ulec zmianie dzięki ustawie nowelizującej Prawo energetyczne. Zaproponowane rozwiązanie, w brzmieniu uwzględniającym niektóre dodatkowe poprawki przyjęte przez Senat, pozwolić może na realną implementację przepisów Dyrektywy 2019/944 w zakresie dotyczącym linii bezpośredniej.

Dyrektywa wprowadza spoczywający na państwach członkowskich obowiązek przyjęcia niezbędnych środków mających umożliwić:

• wszystkim wytwórcom i przedsiębiorstwom dostarczającym energię elektryczną na ich terytorium zaopatrywanie linią bezpośrednią ich własnych obiektów, podmiotów zależnych i odbiorców, bez poddawania ich nieproporcjonalnym procedurom administracyjnym lub nakładania nieproporcjonalnych kosztów;

• zaopatrywanie, indywidualnie lub wspólnie, linią bezpośrednią wszystkich odbiorców na ich terytorium przez wytwórców i przedsiębiorstwa dostarczające energię elektryczną.

Ustawa w brzmieniu skierowanym do Senatu w zasadniczy sposób odzwierciedla wymogi Dyrektywy 2019/944. Wątpliwości co do pełnej zgodności z przepisami Dyrektywy budzić może jednak brak przewidzenia możliwości zaopatrywania odbiorców z wykorzystaniem linii bezpośredniej – nie tylko „indywidualnie”, ale także – „wspólnie” (zgodnie z przywołanym powyżej art. 7 ust. 1 lit. b Dyrektywy 2019/944).

W tym kontekście kluczowe jest uwzględnienie w definicji linii bezpośredniej możliwości dostarczania energii elektrycznej, pochodzącej z danej jednostki wytwórczej linią bezpośrednią do więcej niż jednego wydzielonego odbiorcy, pod warunkiem, że zarówno przedsiębiorstwo energetyczne wytwarzające energię elektryczną w tej jednostce wytwórczej, jak i wydzieleni odbiorcy, należą do tej samej grupy kapitałowej. Dyrektywa w swoim brzmieniu kładzie bowiem nacisk na możliwość zaopatrywania za pomocą linii bezpośredniej nie tylko „indywidualnego” – pojedynczego odbiorcy, ale również „wspólnie” – kilku takich odbiorców, z jednej jednostki wytwórczej. Przyjęte przez Senat poprawki (oznaczone w uchwale Senatu z 14 lipca jako poprawka nr 1 i nr 15), zdają się w całości eliminować rozbieżność pomiędzy ustawą w brzmieniu przyjętym przez Sejm oraz Dyrektywą 2019/944 w zakresie dotyczącym linii bezpośredniej, przy najmniejszym możliwym stopniu ingerencji w treść ustawy i zakres podmiotowy regulacji.

Czytaj więcej

Przedwyborcze porządki w prawie energetycznym

Stworzenie ram prawnych pozwalających grupom kapitałowym na korzystanie z zielonej energii ułatwi inwestycje w źródła wytwórcze. Inwestycje te wymagają niebagatelnych nakładów finansowych, dlatego możliwość współpracy spółek w ramach grupy kapitałowej mogłaby uczynić je bardziej dostępnymi. W praktyce rynkowej pojawia się potrzeba uregulowania sytuacji tzw. wspólnych przedsięwzięć (Joint Venture) polegających na założeniu spółki celowej przez przedsiębiorstwo przemysłowe wraz z przedsiębiorstwem z branży OZE, umożliwiających częściowe wykorzystanie energii elektrycznej temu przedsiębiorstwu przemysłowemu z wykorzystaniem linii bezpośredniej oraz odsprzedaż nadwyżek do sieci, przy jednoczesnym znaczącym ograniczeniu wpływu jednostki wytwórczej na sieć dystrybucyjną.

W szerszym kontekście zapewnienie większego dostępu do zielonej energii należy traktować jako zabezpieczenie konkurencyjności polskich przedsiębiorstw. Aktualnie obserwowane w Unii Europejskiej trendy legislacyjne zakładają przekierowywanie inwestycji – tak publicznych, jak i prywatnych – z projektów uznanych za szkodzące środowisku na bardziej ekologiczne (jak w przypadku Taksonomii), czy coraz dalej idące obowiązki raportowania aspektów środowiskowych działalności (jak w przypadku Dyrektywy CSRD).

Mając na względzie rosnącą ilość odmów wydania warunków przyłączenia do sieci dla instalacji wytwórczych, spowodowaną przede wszystkim brakiem możliwości technicznych oraz koniecznością rozbudowy i modernizacji systemu oraz fakt, że linia bezpośrednia pozwoli, także w takim przypadku, na realizację instalacji wytwórczych – bez wpływu na sieć (bądź przy bardzo ograniczonym wpływie), zapewniając jednocześnie przychody dla operatorów sieci pochodzące z opłaty solidarnościowej, przepisy te należy ocenić pozytywnie. Wbrew pierwotnym obawom przedstawicieli operatorów systemów dystrybucyjnych, dzięki wprowadzeniu rozwiązania opartego o mechanizm opłaty solidarnościowej, przychody tych podmiotów nie zostaną uszczuplone; przeciwnie – zagwarantowany powinien zostać dodatkowy strumień obejmujący obszary, w których – często z uwagi na brak możliwości technicznych – przychody te mogłyby w ogóle nie zostać wygenerowane.

Jeśli zatem Sejm nie odrzuci poprawek wprowadzonych przez Senat (do czego wymagana byłaby bezwzględna większość głosów), możemy mieć do czynienia z przełomową nowelizacją Prawa energetycznego, wprowadzającą rozwiązania, na które polski przemysł czeka od wielu lat, przy jednoczesnym zapewnieniu dodatkowych środków na rozbudowę i modernizację sieci dystrybucyjnych z tzw. opłaty solidarnościowej.

Autor jest radcą prawnym w kancelarii Wawrzynowicz i Wspólnicy sp.k. oraz redaktorem naczelnym czasopisma branżowego ENERGIA.EDU.PL

Obecnie obowiązujące przepisy dotyczące linii bezpośredniej zostały pierwotnie wprowadzone do ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne w 2005 r. w celu implementacji postanowień dyrektywy 2003/54/WE dotyczącej wspólnych zasad rynku wewnętrznego energii elektrycznej i uchylającej dyrektywę 96/92/WE (Dz.Urz. WE L 176, z 15.07.2003) w związku z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Nie licząc pojedynczej, niewielkiej nowelizacji art. 7a prawa energetycznego z lipca 2021 r. (nota bene nieodnoszącej się do istoty tej instytucji, a mającej raczej charakter formalny) definicja i procedury odnoszące się do linii bezpośredniej pozostają od tego czasu w niezmienionym brzmieniu.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie Prawne
Paruch, Włodarczyk: Jak zmieniać minimalne wynagrodzenie?
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: Jak minister finansów Andrzej Domański stymuluje rynki finansowe
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Na czym polegała samowola polityka Suwerennej Polski w Funduszu Sprawiedliwości
Opinie Prawne
Mikołaj Domagała: Ekologiczny, czyli jaki?
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Opinie Prawne
Bogusław Chrabota: Dla dobra polskiej kultury prawo autorskie trzeba dostosować do czasów internetu
Opinie Prawne
Albert Stawiszyński: Nowy szef PISF będzie miał co sprzątać