- Czy służbom potrzebna jest ustawa modernizacyjna?

Adam Rapacki: Nie jest dobrym rozwiązaniem tworzenie ustaw ekstraordynaryjnych i dawanie dodatkowych pieniędzy w krótkim czasie. Powinno się urealnić budżety wszystkich służb, tak by ich szefowie mogli planować stabilnie czy to zakup samochodów, czy stopniową wymianę środków łączności. Jedna ustawa modernizacyjna już była. Kupiono bardzo dużo samochodów i sprzętu ad hoc.

Ale samo doposażenie służb pan popiera?

Oczywiście. Szczególnie potrzebne są podwyżki, by w służbach pracowali specjaliści i pasjonaci, a nie osoby przypadkowe, które nie mogły znaleźć pracy w innym miejscu. Dobrze też, że wymieni się przestarzały sprzęt.

Czy tworzenie nowych komisariatów jest potrzebne?

Należy najpierw przeprowadzić analizę ekonomiczną ich powstania. Wspominane przez przedstawicieli resortu mapy zagrożeń są w policji tworzone od lat. Mimo to nic się nie zmieniło.

Małe komisariaty, czynne tylko w określonych godzinach, są niepotrzebne i nieuzasadnione ekonomicznie. Mamy przecież środki łączności i samochody. Dojazd policji na interwencję powinien zajmować kilkanaście minut. I tak według naszych analiz było. Ważna jest mobilność. Sam budynek komisariatu nic nie zmieni. Załogi komisariatów powinny liczyć co najmniej kilkanaście osób, by były czynne całą dobę.

Trzeba też pamiętać, że służby są w stanie skonsumować każde pieniądze. Ważne, by wydatki były racjonalne, a zakupione wyposażenie było rzeczywiście wykorzystywane, a nie magazynowane na wszelki wypadek, bo później na ich zakup może nie być pieniędzy. Do tego potrzebna jest stabilizacja finansowa, a nie plan na kilka lat.

—rozmawiała Katarzyna Wójcik