-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Mariusz Cieślik
Coraz częściej zdarza mi się wstydzić za kolegów po fachu za manipulacje, przemilczenia czy nieprzestrzeganie żadnych standardów profesjonalnych i etycznych. W ostatnich dniach najboleśniej odczułem to przy lekturze „demaskatorskiego" tekstu „Newsweeka" o Andrzeju Dudzie. A już zwłaszcza gdy czytałem przepełnioną ledwie skrywaną pogardą do polskich wyborców analizę pochodzenia etnicznego żony kandydata PiS na prezydenta.
Wstyd jest tu niejako podwójny. Po pierwsze, dotyczy tego, że ktoś wyciąga politykowi w XXI wieku żydowskie pochodzenie jego powinowatych. Po drugie, że ten, kto to napisał i opublikował, tak naprawdę nie ma pojęcia, kim jest Julian Kornhauser, i nie rozumie, że to ważna postać polskiej literatury.
Ale tak już chyba musi być. Żyjemy w czasach, kiedy pisarze większości mediów potrzebni są jedynie wtedy, gdy wywołują skandal albo gdy można ich wykorzystać w walce politycznej. Oto prawdziwa miara upadku naszego zawodu.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów