Reklama

Maciej Strzembosz: TVP za PiS było zdradą stanu, ale brutalne przejęcie mediów publicznych nie wróży niczego dobrego

Przejmując siłą media publiczne, na więcej niż wątpliwej podstawie prawnej, rząd Donalda Tuska przyjmuje na siebie istotną odpowiedzialność. Jest to odpowiedzialność za rzeczywiste uzdrowienie TVP i Polskiego Radia, a równocześnie zatrzymanie spirali eskalacyjnej.
Policja pod gmachem TVP przy ul. Woronicza w Warszawie

Policja pod gmachem TVP przy ul. Woronicza w Warszawie

Foto: PAP/Kalbar

W żadnym wypadku nie bronię tego, co z mediów publicznych zrobiło Prawo i Sprawiedliwość. Problemem była nie tylko propagandowa szczujnia w publicystyce i informacjach. Było nim także kolesiostwo, mające prowadzić do powstania nowej elity artystyczno-medialnej. Korupcja pod pozorem lipnych konkursów, w których odbierano produkcję jednym producentom, by przekazać innym – tym właściwym. Cenzura niepozwalająca na podejmowanie tematów niemiłych władzy bądź sprzecznych z oficjalną, partyjną interpretacją wydarzeń i historii. A wreszcie potworna hipokryzja i niezwykle powszechne użycie wazeliny. Dla propagandowego efektu używano nielegalnych materiałów operacyjnych z nielegalnych podsłuchów, odtajniano wybiórcze dokumenty dla poparcia politycznej tezy, żerowano na najgorszych instynktach zarówno zatrudnionych pseudodziennikarzy i czynowników, jak i widzów.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama