Reklama

Michał Szułdrzyński o PR PO i Donalda Tuska

Liczne wpadki Platformy przestały być już traktowane jako pojedyncze błędy czy lapsusy. Dla wielu wyborców partii Tuska stały się dowodami na powolną erozję, na gnicie rządzącego ugrupowania – pisze publicysta „Rzeczpospolitej"
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Rekonstrukcja rządu, rekonstrukcja w Platformie – te słowa to najczęstsza odpowiedź, jaka w ostatnich dniach pada na pytanie, co Donald Tusk zrobi, by wyhamować spadające sondaże. Zdaniem ekspertów i komentatorów wymiana połowy gabinetu z jednej oraz rzeź krytykujących politykę partii posłów PO z drugiej strony mogłyby pozwolić premierowi odzyskać polityczną inicjatywę, którą utracił pod koniec ubiegłego roku.

Czy jednak wyborcy, którzy w ostatnich tygodniach odwrócili się od rządzącej partii, po takim marketingowym zagraniu zechcą wrócić do Platformy? Moim zdaniem to mało prawdopodobne. Elektorat Platformy bowiem, wspominający okres rządów PiS jako czasy rozedrgania i niestabilności, od Donalda Tuska oczekuje stabilizacji i wiarygodności. A wyrzucanie szefa resortu infrastruktury czy obrony narodowej kilka tygodni po płomiennych zapewnieniach, że to świetni ministrowie, do których premier ma pełne zaufanie, byłoby kompletnie niewiarygodne.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama