Ale Sroczyński odpowiedział też na moją propozycję: skoro cała prawica ma odpowiadać za Breivika, niech "Krytyka Polityczna" z europejskimi socjaldemokracjami wezmą na barki lewicowe akty terroru.
"Piotrze, czy Sierakowski i jego środowisko nawoływali kiedykolwiek do przemocy? Tymczasem skrajna prawica nawołuje, ma w całej Europie zwolenników, a antyimigranckie partie są nawet w parlamentach (owszem, nieco ugrzecznione). I nie mówmy już o "dziejach świata" i tym, że bolszewicy mordowali w imię sprawiedliwości społecznej. Mówmy o tym, co tu i teraz. Jakoś nie słyszałem ostatnio o terroryście, którego inspirowałyby eseje Sierakowskiego czy Żiżka" – pisze Sroczyński.