Reklama

W małym sklepiku nie zawsze jest milej

Sklep jest bardzo często traktowany funkcjonalnie, dlatego rola obsługi jest tu zdecydowanie mniejsza - mówi Dominika Maison, psycholog z Uniwersytetu Warszawskiego.
W małym sklepiku nie zawsze jest milej

Foto: Adobe Stock

Rośnie udział osiedlowych sklepów sieciowych w rynku, miejsca ustępują już tylko dyskontom. Po części tłumaczone jest to tym, że wolno im handlować w niedzielę. Czy w ostrej walce konkurencyjnej pomiędzy różnymi typami sklepów ma jeszcze znaczenie jakość obsługi klienta?

Oczywiście, ludzie wolą chodzić do sklepów z miłą obsługą niż z niemiłą. Ale wciąż jest to tylko jeden z elementów, które wpływają na wybór sklepu. Bo dla jednych najważniejsze mogą być ceny, a dla innych dostępność produktów czy niewielka odległość od domu. I też nie jest prawdą, że w sklepikach osiedlowych ta obsługa jest zdecydowanie bardziej miła niż w dużych sklepach. To dlatego, że supermarkety często organizują szkolenia, gdzie przekazują pracownikom pewne standardy obsługi.

Są miejsca, gdzie jednak ta obsługa klienta będzie odgrywała główną rolę?

Sklep jest bardzo często traktowany funkcjonalnie, dlatego rola obsługi jest tu zdecydowanie mniejsza niż w miejscach usługowych, takich jak np. restauracje. Restauracje to miejsca, gdzie w jakimś sensie człowiek ma się też zrelaksować, idzie tam dla przyjemności. Niemiła obsługa może tę przyjemność jedzenia popsuć.

Czym może nas zrazić do siebie sprzedawca?

Reklama
Reklama

Są klienci, którzy uwielbiają, kiedy się ich pyta o różne rzeczy, kiedy sprzedawca proponuje im swoją pomoc. Ale są też tacy, którzy tego nie cierpią i są źli, kiedy się ich zagaduje. Znaczenie ma też to, co sprzedawca mówi klientom i czy jest to dopasowane do danej osoby. Mamy np. takich ludzi, którzy mają dużą potrzebę wyróżniania się. Kiedy sprzedawca w sklepie z ubraniami powie: „Ta bluzka to hit sezonu, wszyscy to teraz kupują", takie słowa mogą zrazić klienta do zakupów, bo on nie chce mieć przecież tego, co wszyscy.

Zatem czasami nawet nie chodzi o to, że sprzedawca powie coś złego, tylko po prostu nie wyczuje potrzeb i oczekiwań swojego klienta w danej chwili.

Opinie Ekonomiczne
WTO w cieniu globalnych napięć
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Opinie Ekonomiczne
Ptak-Iglewska: Kto uniesie 24 proc. inflacji? Kogo stać, by mówić „oze-sroze”
Opinie Ekonomiczne
Prof. Paweł Wojciechowski: Król jest nagi, a prezydencki SAFE pusty
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Epicka panika
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama