Rz: Po odpadnięciu polskiej reprezentacji Polacy przestaną interesować się Euro 2012?
Tomasz Prucnal: Jeśli chodzi o widzów przed telewizorami, to rekordowej oglądalności meczów nie uda się powtórzyć, ale trudno spodziewać się wielkiego spadku zainteresowania. Kluczowe mecze bez względu na to, jakie zespoły zagrają, znajdą widzów – kibiców nie brakuje.
Sprzedaż gadżetów w narodowych barwach spadnie?
Czemu się trudno dziwić, ale nie znikną z ulic. Wiele z nich szybko się niszczy, a jak widać, wciąż są nimi ozdobione samochody. Kibice mogą chcieć podkreślać kibicowanie, nawet jeśli nie narodowej drużynie, to innym, ale z wykorzystaniem biało-czerwonych barw.
Dlatego znajdą się chętni do ich kupowania.
Reklamodawcy mają problem?
Firmy, które w kampaniach wprost odwoływały się do kibicowania polskiej drużynie, mogą liczyć teraz na znacznie mniejszą skuteczność kampanii. Jednak te, które określiły je bardziej ogólnie, kierując się na piłkę nożną czy Euro 2012, wciąż mogą mieć duże i bardzo pozytywne efekty. Samo wykorzystywanie logo turnieju w tym przypadku nie jest przecież najważniejsze.
Strefy kibica się wyludnią?
To akurat jest fenomen tych mistrzostw i rekordowa liczba odwiedzających je osób jest pozytywnym zaskoczeniem. Na pewno przy rozstrzygających o losach turnieju meczach wielu kibiców tam przyjdzie, choć nie tylu, gdy grała reprezentacja Polski.
—rozmawiał Piotr Mazurkiewicz