Wielu polskich pracodawców wzbrania się jeszcze przed przyjmowaniem studentów i absolwentów na praktyki. Jak to wygląda w państwa firmie?
Jacek Lewandowski: Od początku naszej działalności, czyli od około dziesięciu lat, przyjmowaliśmy na staże młodych ludzi bezpośrednio po studiach. Studentami interesujemy się od kilku lat i też patrzymy na nich pod kątem pozyskiwania przyszłych pracowników.
A dlaczego zdecydowaliście się na udział w programie „Kariera"?
Najważniejsze dla nas jest, aby przy okazji staży wyławiać atrakcyjnych kandydatów do pracy. Ten program jest o tyle ciekawy, że zapewnia przeprowadzoną w zorganizowany sposób selekcję odpowiednich osób – w naszym przypadku posiadających predyspozycje do pracy w bankowości inwestycyjnej. O ile mamy dużą praktykę w zatrudnianiu doświadczonych pracowników, których rekrutujemy najczęściej poprzez bezpośrednie spotkania i rozmowy z upatrzonymi specjalistami, to w przypadku studentów i absolwentów taka metoda byłaby trudna.
Za dużo kandydatów?
Tak, co roku dostajemy dziesiątki zapytań i CV od młodych ludzi, natomiast w praktyce mamy do zaoferowania pojedyncze miejsca tylko dla najlepszych. Przy masowym napływie CV czasem trudno jest wyłowić najbardziej interesujących dla nas kandydatów.
Kim są ci najbardziej interesujący?
To osoby z jednej strony bardzo otwarte na świat, mające wiele różnych pomysłów, elastyczne, a z drugiej strony mające już konkretny plan tego, co chciałyby w życiu robić od strony biznesowej. Tak naprawdę poszukujemy pasjonatów, których interesuje rynek kapitałowy – niezależnie od tego, czy jest to bankowość inwestycyjna czy zarządzanie pieniędzmi. Program „Kariera" ze swym systemem selekcji, w którym kandydaci rozwiązują konkretne zadania, pomaga nam wyłowić takie osoby.
O ile wiem skutecznie...?
Tak, bo choć nie mamy w programie długiego stażu, to już zatrudniliśmy jednego z uczestników. To najlepszy dowód na to, że ten system działa.
Szukacie kandydatów o określonym wykształceniu?
Najczęściej są to studenci kierunków o profilu finansowym, ale wykształcenie formalne nie jest kluczowe. Najważniejsze, by interesowali się rynkami kapitałowymi.
Trudno o takich ludzi z pasją?
Nie jest trudno. Wśród młodych ludzi jest coraz więcej osób, które faktycznie interesują się finansami i mają konkretny pomysł na swe zawodowe życie. Jednak dostajemy też wiele przypadkowych CV, rozsyłanych najwyraźniej według listy e-mailingowej, od osób, które próbują szczęścia w różnych firmach. Te aplikacje są dla nas zdecydowanie mniej atrakcyjne.
Co by pan poradził kandydatom chcącym uzyskać na zakończenie stażu ofertę pracy?
Oczywiście niezbędne są pracowitość, rzetelność, dokładność. Jednak trzeba też umieć się przebić, zdobyć zaufanie osób, z którymi bezpośrednio się współpracuje, a także pokazać im, że ma się pasję. W trakcie dwu–trzy miesięcznego stażu na pewno nie jest to łatwe, ale jeśli stażysta poważnie myśli o pracy w bankowości inwestycyjnej, to warto się postarać.