Więcej nabywców znalazły także najbardziej popularne dwulatki- tu rekordowa ilość od 19 miesięcy.

Jeśli spojrzymy na ich nominalne oprocentowanie to nie jest ono zachwycające. Dwulatki dadzą 3 proc. rocznie, a  trzylatki 3,3 proc. w pierwszym okresie odsetkowym.

Skąd więc rosnąca popularność obligacji skarbowych? Odpowiedź jest prosta.

Ministerstwo Finansów już czwarty miesiąc z rzędu nie zmieniło wysokości oprocentowania oraz marż dla obligacji skarbowych, a w tym samym czasie średnie oprocentowanie bankowych lokat spadło i teraz ledwie przekracza 2 proc., a jak wpłacimy pieniądze na miesiąc to jeszcze mniej.

Ktoś kto chce sensownie ulokować swoje nadwyżki finansowe nie ma wielkiego wyboru.

Wprawdzie  bankowe oferty są coraz pełniejsze „super okazji" do wyższego zarobku, ale wbrew marketingowym przekazom nie są to produkty dla zwykłego zjadacza chleba.

Bo zazwyczaj są to lokaty strukturyzowane oparte o indeksy czy instrumenty bazowe, o których zwykły Kowalski nigdy nie słyszał, nie mówiąc już o tym, że nie wie co się dzieje na tym rynku, a jeśli są jeszcze opakowane w formę grupowego ubezpieczenia z  funduszem kapitałowym, to na pewno nie jest to alternatywa dla zwykłych lokat.

Ale także szukając tradycyjnych bankowych depozytów, zwłaszcza długoterminowych np. 2 -letnich  trzeba wziąć pod uwagę, że te które dziś mogą się wydawać relatywnie atrakcyjne, już niedługo  takie nie będą. W połowie przyszłego roku spodziewana jest podwyżka stóp procentowych, a to oznacza, że w najbliższych miesiącach na rynku będzie pojawiać się coraz więcej atrakcyjnych pod względem oprocentowania ofert „długich" depozytów.