Pod koniec 2014 r. Monzer Elabrashy, prezes CEDC zapowiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą", że firma jest na dobrej drodze, aby w ciągu dwóch lat wrócić na pozycję lidera polskiego rynku wódki. Apetyt na pozycję wicelidera ma z kolei firma Belvedere. To w teorii oznacza, że Stock Spirits musiałby spaść z pierwszego na trzecie miejsce...
Nie chcielibyśmy komentować strategii naszych konkurentów. Stock jest liderem na polskim rynku wódek czystych i smakowych. Grupa zwiększyła swój udział rynkowy pod względem wartości sprzedaży, utrzymując pozycję lidera na rynku wódek czystych, smakowych i wódek ogółem (w 2014 r. – red.) Bardzo ważne dla nas marki Czysta de Luxe i Stock Prestige radziły sobie lepiej od konkurentów w segmencie premium, zwiększając swój udział rynkowy zarówno wolumenowo jak i wartościowo. Osiągnięcie takich rezultatów było możliwe także dzięki zainstalowaniu 20 tysięcy lodówek w tradycyjnych sklepach. Projekt przyniósł dobre wyniki i pomógł utrzymać naszym wódkom czołową pozycję. Pozwolił nam też pokazać nowe produkty i nawiązać relacje z klientami w miejscu zakupu.
Na czym zamierzacie oprzeć swoją strategię w Polsce w najbliższym czasie?
Koncentrujemy się na tym, aby dać naszym klientom szeroki wybór produktów wysokiej jakości po przystępnej cenie. Inwestycje w nasze kluczowe marki, jak również rozwój nowych produktów są naszym priorytetem. W ubiegłym roku wprowadziliśmy do sprzedaży 19 nowych produktów. Także w tym roku zaproponujemy rynkowi nowe, doskonałe produkty.
Czy malejąca sprzedaż wódki w Polsce, waszym największym rynku, oznacza, że kurczy się jej udział w przychodach Stocka?