Reklama

Czego oczekują przedsiębiorcy

Wynik wyborów prezydenckich, poparcie uzyskane przez szerzej nieznanego muzyka, szczególnie wśród młodszych wyborców, wprowadziły potężne zamieszanie pośród największych partii politycznych od lat ubiegających się o władzę, ale i wskazały na istnienie istotnej grupy wyborców wysoce niezadowolonych ze sposobu uprawiania polityki przez obecny establishment.
Hubert A. Janiszewski, ekonomista, członek Polskiej Rady Biznesu oraz rad nadzorczych spółek notowan

Hubert A. Janiszewski, ekonomista, członek Polskiej Rady Biznesu oraz rad nadzorczych spółek notowanych na GPW

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Zalew populistycznych i nierealnych obietnic, jakie mieliśmy okazję zobaczyć i usłyszeć, był porażający, ale obawiam się, że jest to tylko przedsmak tego, co czeka społeczeństwo, kiedy ruszy kampania wyborcza do Sejmu.

Pal diabli głupie i nie do spełnienia obietnice kandydatów na prezydenta RP, ale już obietnice partii ubiegających się o realną władzę (w połączeniu jednakże z populistycznymi obietnicami prezydenta elekta) są więcej niż groźne, tak dla kraju, jak i społeczeństwa. Na dodatek rządząca obecnie PO wydaje się ciągle zaskoczona przegraną „swojego" kandydata na prezydenta, nierozumiejącą przyczyn swojej porażki i – co najgorsze – nie okazuje woli i determinacji do walki o wyborców, walki o zwycięstwo. Brak przywództwa w PO staje się coraz bardziej ewidentny.

Tradycyjnie PO miała poparcie i sympatię przedsiębiorców, którzy uważali ją za partię sprzyjającą reformom prorynkowym, zmniejszeniu wpływu państwa na gospodarkę, partię wspierającą inicjatywy obywatelskie i przedsiębiorczość. Niestety, w miarę upływu lat PO odeszła od swoich pierwotnych korzeni i zapowiedzi na rzecz wieloletniej dawki zaniechań, czego skutkiem jest przegrana prezydenta Komorowskiego i uzasadnione obawy w związku z wynikiem jesiennych wyborów do Sejmu.

Z punktu widzenia przedsiębiorców najważniejsze dzisiaj dla skutecznej walki z zalewem taniego populizmu w wydaniu m.in. Pawła Kukiza i PiS jest podjęcie zdecydowanych kroków w kierunku radykalnego odbiurokratyzowania tak gospodarki, jak i innych dziedzin życia społeczno-gospodarczego. Powinny być one podjęte natychmiast i bez większego uszczerbku dla finansów publicznych, a zaliczyłbym do nich:

1/ pilne przyjęcie noweli ordynacji podatkowej wg projektu prezydenta Komorowskiego, a więc przyjęcia jako zasady, że wątpliwości są rozstrzygane zawsze na rzecz podatnika;

Reklama
Reklama

2/ podniesienia kwoty wolnej od podatku z obecnych 6 tys. zł; powstałą lukę w przychodach budżetu zapełni częściowo wzrost wpływów z VAT; można też jednocześnie podnieść najniższą stawkę PIT o 1 pkt proc. (tj do 19 proc.), czego najmniej zarabiający po podwyżce wolnej kwoty nie odczują, a dodatkowe koszty obciążą lepiej zarabiających;

3/ przyspieszenia tempa wzrostu składki na rzecz OFE (dla tych obywateli, którzy pozostali w systemie), co pozwoli na odbudowę zaufania do OFE, a przy okazji podtrzyma słabnącą GPW, zwiększając jej płynność, a tym samym zapewni alternatywne wobec banków źródło finansowania;

4/ wprowadzenie zasady, że budżety obywatelskie, nieśmiało znajdujące miejsce w budżetach samorządowych, powinny obligatoryjnie wynosić co najmniej 5–10 proc. całości, co powinno uwolnić oddolne inicjatywy obywatelskie na poziomie gmin i dzielnic oraz utemperować wszechwładzę i arogancję urzędniczą.

Przedsiębiorcy preferują stabilność i przewidywalność, a powyższe kroki mogą pozwolić na wybór takiej opcji politycznej, która zapewni w miarę optymalne warunki dla dalszego rozwoju społeczno-gospodarczego.

Czy politycy zdecydują się na konkretne działania, o tym przekonamy się bardzo szybko...

Opinie Ekonomiczne
WTO w cieniu globalnych napięć
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Opinie Ekonomiczne
Ptak-Iglewska: Kto uniesie 24 proc. inflacji? Kogo stać, by mówić „oze-sroze”
Opinie Ekonomiczne
Prof. Paweł Wojciechowski: Król jest nagi, a prezydencki SAFE pusty
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Epicka panika
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama