Reklama

Jak wojna Trumpa zahamowała wypas w Cannes

Kraje Zatoki Perskiej z potężnych targów nieruchomości w Cannes albo zniknęły, albo udawały, że nic złego się nie dzieje. Biznes ma dosyć zaskakujący pomysł na interesy w Europie.
Kraje Zatoki Perskiej z potężnych targów nieruchomości w Cannes albo zniknęły, albo udawały, że nic

Kraje Zatoki Perskiej z potężnych targów nieruchomości w Cannes albo zniknęły, albo udawały, że nic złego się nie dzieje

Foto: Alexis G. / Alexis G. / Photo12 via AFP

Na pierwszy rzut oka wszystko jest w porządku. Na drugi – już mniej. Trzeba wyjaśnić, że rzecz dotyczy rynku nieruchomości, który – jak często podkreślamy w „Rzeczpospolitej” – ma się w Polsce naprawdę nieźle po perturbacjach związanych z rosyjską agresją na Ukrainę. Ale warto spojrzeć szerzej – piszący te słowa miał okazję jak co roku obserwować targi MIPIM w Cannes, jedną z największych na świecie imprez dotyczących rynku nieruchomości.

Jak wypadła Polska

Było ciekawie, nawet zaskakująco ciekawie. Ale najpierw oddajmy honor: polska obecność w Cannes była dobra i widoczna. Nasza strefa, wszechobecne bannery reklamujące kraj, miasta i regiony, frekwencja na stoiskach – trudno do czegokolwiek się przyczepić. I to jest dobra wiadomość, zwłaszcza w kontekście całości potężnego przedsięwzięcia, jakim jest MIPIM.

Gdyż te targi mocno się zmieniły. Już lata temu zniknęła Rosja, której raczej nikt nie żałuje, nawet na Lazurowym Wybrzeżu, gdzie Rosjanie są i byli obecni od lat. Ale jedno z głównych pytań brzmiało: w jaki sposób zachowa się Bliski Wschód, gdzie dosłownie parę przed MIPIM zaczęła się wojna, a w ociekające luksusem rezydencje w Dubaju czy Katarze nagle uderzyły irańskiw szahedy, rakiety i nie wiadomo czym jeszcze.

Kto zniknął z Cannes

Tutaj ważny jest kontekst. Bliskowschodnie projekty z Emiratów, Arabii Saudyjskiej czy Kataru od lat w jakimś stopniu nadawały ton w Cannes, z całym swoim rozmachem, perspektywami inwestycyjnymi i co tu dużo mówić – blichtrem. Ale jeżeli ktoś miał akurat wolne 5 mln dol., to zakup niewielkiego apartamentu właśnie tam, według rozmówców na bliskowschodnich stoiskach, mógł być tylko realizacją marzeń. Tych obecnych i tych przyszłych, inwestycyjnych.

Jaki jest więc bilans tego rodzaju marzeń w kontekście tegorocznego MIPIM? Zniknęły wypasione stoiska z Dubaju czy Abu Zabi. Trudno doszukać się Kataru, Bahrajnu czy Kuwejtu. Ale została Arabia Saudyjska z potężnymi projektami miast na pustyni oraz mocno promujący się Oman, stosunkowo najmniej dotknięty przez obecną wojnę. Dawała się dostrzec mocno ograniczona w porównaniu z poprzednimi latami promocja Egiptu oraz skurczona już do mikroskopijnych rozmiarów obecność Stanów Zjednoczonych.

Reklama
Reklama

Biznes wraca do Europy

Co z tego wynika? Kilka rzeczy. Po prostu kraje Bliskiego Wschodu nie wiedzą, jak się zachować. Czy ktoś z milionami dolarów jeszcze im zaufa? Czekają na rozwój sytuacji albo uznając, że nic się nie stało, albo wybierając zniknięcie jako lepsze wyjście.

Druga sprawa jest bardziej istotna zarówno dla Europy, jak i dla Polski. Przecież biznes nie znosi próżni. Gdzieś muszą przepłynąć te inwestycyjne pieniądze. I tutaj zaczęła się odradzać Europa jako region bezpieczny i stabilny. Pojawili się mocno promujący nowi gracze, jak Rumunia czy Albania. Ale pojawiło się też coś więcej. Otóż nikt nie ma złudzeń, że na Starym Kontynencie wyrośnie las potężnych drapaczy chmur na wzór Dubaju czy Kataru. Trzeba szukać niżej. Gdzie?

Nowe okno możliwości

Tutaj niespodzianka. Mieszkania dostępne w różnych modelach, ale generalnie niedrogie jako recepta na gigantyczny problem lokalowy całej Europy. To była jedna z głównych linii tematycznych w Cannes. To już nie jest mrzonka, światowy biznes widzi tutaj swoją szansę.

Wojna na Bliskim Wschodzie być może sprawi, że postawi na dostępne mieszkania jeszcze mocniej. Przy okazji zarobi na zaspokajaniu mieszkaniowego głodu, może nie tak jak w Dubaju, ale przynajmniej w stabilnych warunkach. Dla Europy i Polski otwiera się nowa perspektywa, okno biznesowej szansy, którego nie powinniśmy przegapić.

Opinie Ekonomiczne
Bogusław Chrabota: Kredyty na zbrojenia to inwestycje!
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Opinie Ekonomiczne
Marek Kutarba: Prezydent zdrajcą nie jest, ale na wecie straci
Opinie Ekonomiczne
Unijny komisarz dla "Rzeczpospolitej": Startujemy z EU Inc
Opinie Ekonomiczne
Joanna Pandera: Czeka nas wojna o przemysł
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama