Według dostępnych danych przez ostatnie trzy kwartały finansowanie zachodnich banków dla posiadanych w Polsce instytucji zmniejszyło się o blisko 15 mld zł. Część analityków wskazywała, że to następstwo zbliżającego się terminu podwyższenia kapitałów przez zachodnie banki.
Rz: Czy grozi nam dalszy odpływ środków?
Jacek Chwedoruk: Jeżeli tak było, to zostało to zapewne zastąpione innym finansowaniem, spółki matki nie będą drenować polskich banków, które przez spowolnienie gospodarcze będą notowały gorsze niż ostatnio wyniki.
Czy w związku z kryzysem w strefie euro zobaczymy ograniczanie finansowania ze strony spółek matek udzielanego polskim bankom?
Nie spodziewam się, żeby do tego doszło. Ale nie oczekuję też zwiększania finansowania, co jest naturalne w przypadku kłopotów strefy euro. Sztuczne zmniejszanie akcji kredytowej na polskim rynku uderzyłoby w wyniki instytucji finansowych, a na tym przecież nie zależy zagranicznym właścicielom polskich instytucji. Oczywiście mogą się zdarzać pojedyncze decyzje dotyczące ograniczeń w finansowaniu poszczególnych branż. Kiedyś było tak z przemysłem stoczniowym, dziś może tak być w przypadku branży budowlanej i deweloperskiej.
A same banki będą zapewne chciały pozyskiwać finansowanie np. z depozytów, bo trudno dziś mówić o pozyskiwaniu środków z rynku międzybankowego.
Czy realna jest ponowna walka na lokaty, jak to miało miejsce po upadku Lehman Brothers?
Na razie nie spodziewam się tego. Takie zjawiska docierają do nas z pewnym opóźnieniem, choć nie do końca znane są konsekwencje zawirowań np. wokół Hiszpanii.
—rozmawiał Paweł Czuryło