Mieszkanie w dobrym towarzystwie

Tam, gdzie są chętni na tańsze mieszkania, tam zawsze pojawiają się chętni, by na nich zarobić. Rynek jest zasypany ogłoszeniami o sprzedaży praw do lokali w TBS.

Publikacja: 20.06.2019 18:25

Mieszkanie w dobrym towarzystwie

Foto: Fotorzepa

W całej Polsce deweloperzy oferują ok. 80 tys. mieszkań – szacuje portal RynekPierwotny.pl. Jeszcze nigdy firmy nie budowały tak dużo. To wciąż jednak kropla w morzu potrzeb.

Eksperci Obserwatorium Polityki Miejskiej Instytutu Rozwoju Miast i Regionów zwracają uwagę, że Polska wciąż jest w czołówce krajów Unii Europejskiej, których mieszkańcy żyją w przeludnionych mieszkaniach i domach. Brakuje nam nawet 3 mln mieszkań. Deweloperzy nie są w stanie zasypać tego deficytu. Część przyznaje, że już więcej budować nie może. Bo nie ma na czym.

Grunty drastycznie drożeją. Brakuje też rąk do pracy. Rynek dostał zadyszki. Nie każdego też stać na drogie mieszkania od dewelopera. Rozwiązaniem mogłyby być mieszkania komunalne, ale tych też buduje się za mało, a wielu miastach nie buduje się wcale. No i nie każdy może się ubiegać o lokal od gminy. Z kolei rządowy program Mieszkanie+, który miał zasypać rynek tanimi mieszkaniami na wynajem, mocno kuleje.

Brak mieszkania lub złe warunki mieszkaniowe to jeden z trzech największych problemów polskich rodzin – tak w ubiegłym roku uważało 40 proc. ankietowanych przez Habitat for Humanity Polska.

Marzenia o własnym niedrogim domu obiecują spełnić TBS, czyli towarzystwa budownictwa społecznego. Żeby wprowadzić się do budowanych przez nie lokali, trzeba wpłacić tzw. partycypację wynoszącą nie więcej niż 30 proc. budowy.

W porównaniu z cenami, jakie dyktują deweloperzy, czy ze stawkami najmu na wolnym rynku oferta TBS jest bardzo kusząca. A gdzie są chętni na tańsze mieszkania, tam pojawiają się chętni, by na nich zarobić.

Od wielu lat rynek jest zalany ogłoszeniami o sprzedaży praw do mieszkania w blokach TBS. Wiele lat temu głośno było o blokach TBS w jednej z dużych aglomeracji, w których mieszkania zajmowali krewni i znajomi samorządowców zaprzyjaźnionych z szefem spółki. Tam program się wykoleił. Trzeba też pamiętać – na co zwracają uwagę eksperci – że nie każdy może mieszkać w lokalu TBS. Zapłacenie „odstępnego" wcale nie oznacza, że spółka wynajmie mieszkanie nabywcy „partycypacji". Szukając dachu nad głową, nie wolno jej w emocjach tracić. „Kwitnie wirtualny handel najmem" >N5

Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Gospodarka wciąż w strefie cienia
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Opinie Ekonomiczne
Piotr Skwirowski: Nie czarne, ale już ciemne chmury nad kredytobiorcami
Ekonomia
Marek Ratajczak: Czy trzeba umoralnić człowieka ekonomicznego
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Klęska władz monetarnych
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Opinie Ekonomiczne
Andrzej Sławiński: Przepis na stagnację