Sienkiewicz ocenił, że "niewątpliwie powrócą sytuacje, gdy pacjenci będą czekali na operację zaćmy np. 5 lat".

- System służby zdrowia i tak działał na granicy wydolności. Jeśli mamy taki przestój, to te wszystkie procedury zaraz się zatkają. To nie są warunki dla polskiej służby zdrowia - mówił.

Sienkiewicz wrócił uwagę, że "Szwedzi wybrali inny model" i nie wstrzymali leczenia innych pacjentów w czasie epidemii koronawirusa. - Ale oni mogą sobie pozwolić, bo ich system jest znacznie bardziej wydolny - podkreślił.

Pytany o ocenę działań ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego Sienkiewicz zaznaczył, że na epidemię - czyli coś, co zdarza się raz na 100 lat, nie sposób się przygotować - ale, jak mówił, "jako obywatel, nie jako lekarz, ma poczucie chaosu".

- Decyzje podejmowane są w sposób niezrozumiały. W zasadzie sam się gubię co jeszcze wolno, a czego już nie wolno - mówił.

Pytany o ewentualne głosowanie korespondencyjne w wyborach prezydenckich, które miałoby odbyć się w maju, gość Jacka Nizinkiewicza stwierdził, iż "nie ma żadnej pewności, że będzie zapewnione bezpieczeństwo epidemiczne w czasie tak przeprowadzonych wyborów". - Wybory powinny być przesunięte - dodał.