Po tym gdy głodzona trzyipółletnia Helenka trafiła do szpitala, cała Polska zastanawia się, jak to możliwe, że znowu doszło do tragedii z udziałem dziecka, tym bardziej że od 15 sierpnia obowiązuje tzw. ustawa Kamilka. Założenia w niej zawarte mają chronić dzieci przed znęcaniem. Każda osoba, która dowiaduje się o przypadku krzywdzenia dzieci, ma obowiązek powiadomić o tym odpowiednie służby. Zawiadomić o swoich podejrzeniach musi np. lekarz. W przypadku Helenki żaden nie miał jednak takiej możliwości, ponieważ dziecko po wypisaniu z podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) nie zostało zapisane do innej przychodni.

Czytaj więcej

Powstanie system śledzenia losów dziecka? „Ustawa Kamilka” do zmiany

Dziecko wypisane z przychodni zdrowia bez konieczności zapisania do innej

– NFZ i Ministerstwo Zdrowia przez wiele lat stało na stanowisku, że pacjent nie może wypisać się z przychodni rodzinnej bez wyboru nowego lekarza czy pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej. Kilka lat temu NFZ uznał jednak, że dziecko może zostać wypisane z POZ bez konieczności poinformowania o wyborze nowego lekarza – mówi Tomasz Zieliński, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców.

Jak dodaje, brak obowiązku wyboru nowego lekarza powoduje, że stan zdrowia dziecka nie jest kontrolowany, m.in. nie są przeprowadzane badania okresowe. Nie ma także możliwości zauważenia śladów znęcania i wcześniejszej reakcji.

Radca prawny Michał Grabiec z kancelarii GW Legal Grabiec & Wójcik podkreśla, że dziecko może być pozbawione opieki lekarskiej nawet przez kilka lat, aż do czasu pójścia do szkoły.

Czytaj więcej

Problem z "ustawą Kamilka". Dyrektorzy szkół chcą chronić dzieci, ale pytają – jak?

– Jeszcze w styczniu 2023 r. zwróciłem się w tej sprawie do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, aby ponownie przeanalizował to stanowisko NFZ, ale nie otrzymałem odpowiedzi. 16 grudnia 2024 r. skierowałem zatem wniosek do obecnej minister zdrowia Izabeli Leszczyny o analizę, że wskutek zmiany stanowiska NFZ od kilku lat nie jest kontrolowane wykonywanie u wypisanych dzieci obowiązkowych szczepień ochronnych i badań bilansowych. Jeżeli ktoś wypisze się od lekarza POZ, to przestaje być naszym pacjentem, w związku z czym nie mamy podstaw, żeby go wzywać na szczepienia, kontrolować, tracimy z nim kontakt. Nie wiemy także, czy ten pacjent zapisał się do innego lekarza – tłumaczy prezes Tomasz Zieliński.

Elektroniczna dokumentacja pozwoli zidentyfikować osoby, które nie są zapisane w POZ

W okresie gdy prezes Zieliński wysłał wniosek do minister Leszczyny, doszło do zbieżności zdarzeń – media poinformowały o Helence, która po wypisaniu przez rodziców od lekarza rodzinnego nie była pod opieką innego lekarza.

Ministerstwo zdrowia m.in. w odpowiedzi na petycję jeszcze z 18 grudnia 2023 r. informowało, że zgodnie z art. 9 ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej pacjent ma prawo (ale nie obowiązek) wyboru lekarza POZ, jednak zapewniło, że przeanalizuje tę kwestię.

– Analizujemy kwestie poruszone w piśmie przez prezesa Zielińskiego – informuje „Rz” Ministerstwo Zdrowia.

Czytaj więcej

Efekt "ustawy Kamilka”: więcej interwencji, za mało rodzin zastępczych

Resort zaznacza jednak, że samo zapisanie się do lekarza POZ nie powoduje, że pacjent na pewno będzie korzystać ze szczepień, w związku z czym trwają prace nad wdrożeniem elektronicznych wersji karty szczepień i karty uodpornień. Wymiana danych między szpitalami a POZ ma pomóc zidentyfikować osoby uchylające się od obowiązku szczepień oraz takie, które nie złożyły deklaracji w żadnym POZ.

Dzięki takiemu rozwiązaniu sanepid będzie mógł rzetelnie skontrolować, kto nie wykonał obowiązkowych szczepień. W ocenie prezesa Zielińskiego dobrze byłoby także, aby kontrolowano, którym dzieciom nie są udzielane świadczenia medyczne.

Czytaj więcej

Jest decyzja sądu w głośnej sprawie wygłodzonej 3-latki