Naruszenie dotyczyło różnych kategorii praw, jakie przysługują pacjentom:

- prawa do świadczeń zdrowotnych odpowiadającym wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej, natychmiastowego uzyskania świadczenia w przypadku zagrożenia zdrowia i życia, świadczeń zdrowotnych związanych z porodem oraz świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością;

- informacji o swoim stanie zdrowia, w tym także rozpoznawaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych;

- oraz prawa do dokumentacji medycznej.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Śmierć tych kobiet to oskarżenie państwa

Prócz tego podczas analizy wydarzeń przez Rzecznika, stwierdzono także, że w kolejnych dniach pobytu pacjentki w szpitalu nie podjęto dodatkowych działań mimo narastającego wskaźnika CRP, który wskazuje na stan zapalny w organiźmie, ale także nie wdrożono odpowiedniej terapii antybiotykowej w związku z tym stanem. Kobiecie nie zaproponowano także indukcji ciąży w dniu po jej przyjęciu, mimo rosnącego wskaźnika. Według Rzecznika cały nadzór nad pacjentką nie był prowadzony w sposób odpowiedni, a za to bez należytej staranności i niezgodnie z aktualną wiedzą medyczną. 

Rzecznik przedstawił szereg zaleceń dla szpitala, które dotyczą m.in. wdrożenia zasad postępowania pracowników szpitala, ale także przeszkolenia personelu w zakresie standardów opieki okołoporodowej, ale również, co może mieć największe znaczenie w przypadku ciąż zagrożonych - "W przypadku ograniczonych szans na przeżycie dziecka i jego prawidłowego rozwoju informowania pacjentki o aktualnej sytuacji klinicznej, zaawansowania ciąży oraz dostępnych metodach leczenia - Decyzję pacjentki należy odnotować w dokumentacji medycznej oraz opatrzyć podpisem pacjentki oraz lekarza specjalisty w dziedzinie ginekologii i położnictwa.".