Władze Szwajcarii ogłosiły, że tylko obowiązek noszenia masek w transporcie publicznym i podczas wizyty w placówkach służby zdrowia pozostanie w mocy. Rząd porzuca przepisy, które obowiązywały w kraju przez niemal dwa lata.

- Światło na horyzoncie jest bardzo widoczne - powiedział prezydent Ignazio Cassis na konferencji prasowej w Bernie. Dodał, że rząd jest gotowy do ponownego wprowadzenia ograniczeń, jeśli zajdzie taka potrzeba.

- Wirus tam jest. Uczymy się z nim żyć - powiedział.

Obowiązkowa pięciodniowa izolacja osób, u których stwierdzono wynik pozytywny, będzie obowiązywać do końca marca. Sklepy, restauracje i instytucje kulturalne będą dostępne bez ograniczeń.

Czytaj więcej

Biden chce 3,7 mld dolarów na przygotowanie się na nowe warianty wirusa

- Czekaliśmy na ten moment od dłuższego czasu - powiedział Casimir Platzer, szef lobby gastronomicznego Gastrosuisse, ciesząc się z zakończenia wymogu, by goście okazywali specjalny certyfikat COVID-19, by wejść do barów i restauracji.

Ponad 90 proc. populacji Szwajcarii, liczącej 8,6 mln osób, uzyskało ochronę przed wirusem, po wyleczeniu się z COVID-19 lub po szczepieniu.

Mimo dziesiątek tysięcy nowych infekcji zgłaszanych codziennie, system opieki zdrowotnej jest stabilny, a obłożenie oddziałów intensywnej terapii spadło.

Od początku pandemii w Szwajcarii i sąsiednim Liechtensteinie odnotowano ponad 2,6 mln zakażeń. Około 12 600 osób zmarło z powodu choroby.